Relacja z obchodów Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” w Gdańsku i Gdyni

 

1 marca to dzień, w którym obchodzono w całym kraju Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Aktyw Północny celebruje to święto od momentu jego ustanowienia, czyli od 2011 roku. Corocznie biorąc udział w marszach upamiętniających żołnierzy antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia niejednokrotnie wspieraliśmy Autonomicznych Nacjonalistów z Gdyni, Gdańska oraz Torunia. Wynika to oczywiście nie tylko z zacieśnienia więzi miedzy aktywistami poszczególnych grup, ale również z naszego pochodzenia oraz oddania ziemi pomorskiej. Nie inaczej było i w tym roku, gdzie postanowiliśmy wziąć udział w marszach zorganizowanych w Gdańsku i Gdyni. Zapraszamy do subiektywnej relacji z obu wydarzeń wraz z garścią refleksji.

 

Gdańsk

 

W Gdańsku na miejscu zbiórki meldujemy się chwilę po 12 w południe koło kościoła św. Brygidy, gdzie zebrani ludzie uformowali już kolumnę marszową. Na czele pochodu niesiono banner Lechii Gdańsk. Po bokach pojawiły się klubowe i organizacyjne flagi. Wśród nich dostrzec można było sektorówki Legionu Piła, Śląska Wrocław, Wisły Kraków, Zawiszy Bydgoszcz, Bałtyku Gdynia oraz pomniejszych fanklubów LG. Z organizacji stawili się członkowie Młodzieży Wszechpolskiej oddział Pomorze i Ligi Obrony Suwerenności. Jeżeli kogoś pominąłem to przepraszam, jednakże ciężko dostrzec wszystko w trakcie trwania manifestacji. Charakter manifestacji był bardzo antykomunistyczny dzięki udziałowi w niej kibiców, dlatego hasła dobitnie utwierdzały przechodniów i klientów mijanych po drodze kawiarni, jaki uczestnicy mają stosunek do systemu z czasów PRL oraz do politykierów obecnie piastujących władzę, a którzy w swojej wymowie są jawnie antypolscy.

 

Główną atrakcją tego dnia była Defilada Pamięci. Na Długim Targu pojawiło się kilkanaście grup rekonstrukcyjnych prezentujących m.in. II Korpus Polski gen. W. Andersa, I Dywizję Pancerną gen. W. Maczka czy V Wileńską Brygadę AK mjr. "Łupaszki". Na czele tych formacji stanął grany przez aktora Teatru Wybrzeże Generał Władysław Anders. Ulicami Gdańska przejechał także czołg „Pantera”, zdobyty w Powstaniu Warszawskim, a Towarzystwo Śpiewacze Trąbki Wielkie zaprezentowało koncert pieśni patriotycznych.

 

Całość manifestacji przebiegła bardzo spokojnie i każdy pewnie zgodzi się z nami, że udział policji w obchodach święta był całkowicie zbędny. Na szczęście obyło się bez prowokacji z ich strony jak i natrętnych czynności służbowych. Według naszej opinii, to właśnie zwiększone siły policyjne oraz charakter ich wystąpienia doprowadzają do eskalacji przemocy i w konsekwencji do upustu gniewu przez tłum w stosunku do psów uciskającego nas -Polaków- systemu.

 

 

Gdynia

 

W Gdyni już po raz czwarty przeszedł Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Start zaplanowany był na godzinę 17:00 spod Urzędu Miasta. Stawiamy się w wyznaczonym miejscu z 15 minutowym zapasem, ku naszemu zdumieniu frekwencja liczy ponad tysiąc osób. Tu spotykamy znajomych i rozmawiamy, czekając na przebieg wydarzeń.

Wśród zgromadzonych wyróżniamy grupy United Patriots, niezależnych nacjonalistów związanych z portalem Casuals Arka Gdynia, Narodową Rumię oraz Młodzież Wszechpolską oddział Pomorze.

 

Bez przeszkód kolumna ruszyła ulicą Świętojańską w stronę Skweru Kościuszki. Wizerunki Żołnierzy Wyklętych, flagi biało- czerwone oraz pochodnie dały piorunujący efekt. Przykuło to uwagę przechodniów i mieszkańców wspomnianej ulicy, którzy wychodzili na balkony i wychylali się z okien aby przyglądać się manifestacji i robić okazjonalne zdjęcia.

 

Po dotarciu na miejsce wygłoszono przemówienia, złożono kwiaty pod pomnikiem Armii Krajowej oraz odśpiewano hymn państwowy. W tym momencie zapłonęły race i cały plac zdawał się goreć a atmosfera nabrała jeszcze bardziej patetycznego charakteru. Następnie marsz został oficjalnie zakończony i uczestnicy zaczęli robić pamiątkowe zdjęcia.

 

Po oficjalnym zakończeniu obchodów, część uczestników udała się na filmu poświęconego Danucie Siedzikównie „Ince”. My, jak co roku, udajemy się wraz z nacjonalistami z C-AG do kawiarni na małą integrację. Omawiamy w niej przebieg manifestacji, frekwencję oraz organizację porównując ją do lat wcześniejszych.

 

Marsz nie był, jak to opisywano w mediach mainstreamowych, tylko i wyłącznie inicjatywą narodowców i kiboli. Widać było ludzi z różnych warstw społecznych, jak i przedział wiekowy uczestników był bardzo różny. Najwidoczniej Gdynianie nie tylko chcą uczestniczyć w tego typu wydarzeniach, ale również angażować się w oddolne inicjatywy o takowym charakterze.

 

Obchody w Gdańsku i Gdyni niewątpliwie różniły się od siebie, jednak na obu manifestacjach widoczne były duch i charakter Polaków, nie tylko aktywistów, kibiców ale zwykłych mieszkańców Trójmiasta i przyjezdnych z całego kraju. W pierwszym mieście widoczne wsparcie lokalnych władz wraz z IPN, w drugim trud i zaangażowanie oddolnych inicjatyw, które zasługują na wsparcie i uznanie.

 

 

Fotorelacja z Gdańska i Gdyni:

 

www.facebook.com

lechia.net

 

Relacje z innych miast Polski:

 

inicjatywa14.tumblr.com

anw14.wordpress.com

 

 

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank