Dzień Gniewu 21.03.2012 - Gdańsk

W Gdańsku na ulice wyszło kilkaset osób. Oczywiście nie mogło zabraknąć delegacji Aktywu Północnego.

Było sporo młodych ludzi, przedstawiciele gdańskiego klubu „Gazety Polskiej”, członków ONR Brygady Pomorskiej i MW. Do protestu przyłączyła się także 10-osobowa grupa aktywistów z koalicji antyatomowej. Z przemowy na miejscu zbiórki nic nie było słychać, na szczęście już w czasie marszu zostało to naprawione. W czasie marszu wznoszone były okrzyki: „Aby Polska w siłę rosła, trzeba wodza a nie osła”, „Rząd na bruk. Bruk na rząd”, „Donald Stalin”, „Nasza wolność nie na sprzedaż”, „Precz z cenzurą”, „Precz z unijną okupacją” a także „Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę”.

 

 

Przechodnie dość entuzjastycznie podchodzili do manifestacji, która przebiegała bez zakłóceń. Przechodząc koło szkoły, grupa uczniów wyraziła głośno swoją aprobatę dla marszu a nawet jakaś młoda dziewczyna wyskoczyła przez okno i ruszyła razem z nami (szacun) he, he. Maszerowaliśmy głównymi ulicami Starego Miasta, przez ul. Długą, aż do mostu na Motławie, gdzie po krótkich przemowach, zgodnie ze starym pogańskim obyczajem, zostały spalone Marzanny (tuskanny o dziwo wyglądały jakoś znajomo he, he) i wrzucone do wody. Tym samym Gdańsk pożegnał złą i srogą zimę rozpoczynając okres budzenia się ze snu przyrody.

 

Podsumowując Dzień Gniewu, wbrew nazwie, przebiegał raczej w radosnej atmosferze, przy całkiem dobrej pogodzie i w zgodzie z odwiecznymi prawami natury, która teraz powinna nas uraczyć jeszcze lepszą pogodą i samopoczuciem a także urodzajem. Mam nadzieję, że pogoda w polityce naszego kraju też może się poprawić i co stare pójdzie w ogień i pochłonie je Bałtyk i w końcu przyjdzie nowe, lepsze.

 

 

W.

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank