Relacja: Kosowo jest serbskie - Warszawa / Marsz Pamięci - Poznań

 

 Wczesnym rankiem 18.02.2012 zebraliśmy się w Gdyni wraz z tamtejszą ekipą nacjonalistów prowadzących stronę casuals-ag.com. Zapakowaliśmy się w dwa busy po 9 osób w każdym. Przed Warszawą spotkaliśmy się jeszcze ze znajomym z OKOP zine i wspólnie udaliśmy się w gąszcz warszawskich ulic, gdzie nawet GPS wariował, a kierowca dostawał piany na ustach i rzucał mięsem.

Jakimś cudem bez wyłapania mandatu za jazdę pod prąd i na czerwonym świetle udało nam się dostać na miejsce.

Po przywitaniu się ze znajomymi, rozwinęliśmy banery i ustawiliśmy się w szyku.

Uczestników początkowo wydawało się dość mało, lecz gdy ruszył marsz okazało się, że jest około 1000 osób. Po przejściu przez główne ulice Warszawy, skandując hasła związane z Kosowem i Serbią, a także kilka haseł anty-komunistycznych i typowo nacjonalistycznych, pochód dotarł pod siedzibę Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej, gdzie zostały wygłoszone przemowy (głos w tym miejscu zabrali: przedstawiciel inicjatywy Polacy na rzecz serbskiego Kosowa, prezes Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, aktywiści Serbskiej Akcji oraz mieszkający w Warszawie Serbowie) i odczytany został list od Serbów z SNP.

Atmosfera bardzo dobra, cie

szy spory udział Serbów, a także hasła w języku serbskim. Mnóstwo rac i petard nie pozwoliło przejść nam przez stolicę niezauważonym (zwłaszcza pod bazą wypadową niemieckiej antify).

Frekwencja dobra, choć wielu liczyło na większą, a i tak to była największa manifestacja w obronie wolnego Kosowa w Europie.

Po zakończeniu manifestacji ekipa z naszego busa zdecydowała wyruszyć nocą do Poznania na Marsz Zwycięstwa..

Na miejscu byliśmy wczesnym rankiem. Po krótkiej drzemce u znajomych ruszyliśmy do pubu kibiców Lecha - Forza gdzie zostaliśmy miło przyjęci.

W pubie zebraliśmy trochę sił przed następną manifestacją zorganizowaną przez Wiarę Lecha. Z czasem dołączyła do nas ekipa z drugiego busa i kilku kibiców z Gdyni i Poznania. Wspólnie udaliśmy się na miejsce zbiórki. Ty razem szliśmy wspólnie pod banerem United Patriots z Gdyni. Manifa bardzo efektowna i dość dobrze zaplanowana. Na jednym z kilku przystanków została rozwinięta z balkonu olbrzymia flaga z orłem wielkopolskim. Efekt niesamowity, klimat na marszu także. Masa pirotechniki w morzu powiewających na wietrze flag i sztandarów. Na koniec dotarliśmy pod pomnik Powstańców Wielkopolskich, gdzie złożono kwiaty i zapalono znicze. Na koniec krótką przemowę wygłosił płk Jan Podhorski, żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych, którego rodzice walczyli w Powstaniu.

Po marszu udaliśmy się znowu do pubu Forza gdzie spotkaliśmy się z chłopakami z ANW. Choć bardzo chcieliśmy zostać dłużej, czas był już wracać na północne rubieże.

Wyjazd całościowo bardzo udany mimo, iż męczący i przy dzisiejszych wywindowanych cenach paliw, a także płatnych autostradach, dość kosztowny.

 

W.

 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

 

relacja Toruń: Marsz Pamięci "Żołnierzy Wylkętych" - autonom.pl

 

relacja "Kosowo jest serbskie" - casuals-ag

 

relacja "Kosowo jest serbskie" - anw14

 

 

 

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank