Rosja: Projekt Partyzant rozszerza działalność o kolejne miasto

Idea „Проект Партизан” zainspirowała nacjonalistów z miasta Penza, którzy idąc śladem swoich braci z Wołogdy postanowili rozpowszechnić techniki realnego przetrwania w swoim regionie.  To właśnie tu, w stolicy obwodu penzeńskiego twórcy inicjatywy starają się w sposób przystępny (za pomocą filmików instruktażowych) ukazać i zachęcić widzów do uprawiania szeroko pojętego survivalu oraz realizować stawiane Projektowi Partyzant cele, tj. nabycie i szlifowanie umiejętności przetrwania w dziczy,  promocja zdrowego i aktywnego

więcej

Projekt Partyzant: Survival w rosyjskim wydaniu

Projekt Partyzant jest inicjatywą naszych rosyjskich braci, którzy udowadniają, że spędzanie wolnego czasu na łonie natury może dostarczać równie wiele wrażeń, co wielkomiejska dżungla. Motywuje do tego, by pracować nad sobą na przekór zdegenerowanemu światu. Sprawny umysł i ciało, gotowość do walki o wyznawane ideały są cechami prawdziwego mężczyzny, a umiejętność obcowania z naturą nie powinna być obca żadnemu nacjonaliście. Projekt Partyzant jest tylko jednym z wielu pomysłów na to, jak można w rozwijający sposób korzystać z wolnego czasu.

 

Sława Braciom Słowianom!

Слава братья славяне!

więcej...

Instynkt Przetrwania #2: Ekspedycja „Jar Raduni”

Kolejny wypad survivalowy za nami. Tym razem w większym gronie, choć i tak nie każdemu udało się dotrzeć do miejsca zbiórki. Oficjalny start naszej wyprawy miał miejsce w Żukowie, koło Gdańska, gdzie spotkaliśmy się ze z kolegą z ekipy Gdyńskich Nacjonalistów, prowadzących stronę „casuals-AG.com”. Gdy już wszyscy uczestnicy byli na miejscu, z mapą w ręku ruszyliśmy po wyznaczonej wcześniej trasie. Pogoda była odpowiednia do długiego marszu, który nas czekał. Zaraz za Żukowem zagłębiliśmy się w las, by za chwilę dojść do pięknego mostu kolejowego w Rutkach.

więcej...

Instynkt Przetrwania #1: „Ekspedycja Radunia” (relacja + film)

 Majowy weekend w tym roku był niezwykle długi, wystarczyło wziąć 3 dni urlopu, aby mieć ponad tydzień wolnego. Idea wyprawy na łono natury połączona z elementami survivalu żarzyła się w nas od dawna. Chętnych było kilkanaście osób, jednak jak zwykle proza życia pokrzyżowała plany co niektórych członków, co w konsekwencji uszczupliło liczbę uczestników ekspedycji. Zdeterminowani postanowiliśmy wyruszyć w pomniejszonym składzie, gdyż czas poświęcony na organizację i wybór miejsca nie mógł pójść w niebyt.

więcej...

Survival a nacjonalizm - czyli próba zachęcania aktywistów do „studiowania” sztuki przetrwania

Jako aktywny nacjonalista jeżdżę po całym kraju na liczne spotkania integracyjne, mające na celu skonsolidować wszelkie grupy lub na wyjazdy stricte koordynacyjne. Często odbywają się one na „świeżym powietrzu”. Przyczyn tego jest wiele: od chęci spędzenia wolnego czasu z dala od cywilizacyjnego zgiełku, po działania czysto „taktyczne”, bowiem nikt nie ma ochoty przesiadywać w knajpach/lokalach, w których aż roi się od „zabawek rodem z Big Brother-a”. Nie mówiąc o „sąsiadach-społeczniakach” ze stolika obok, którzy nabiorą podejrzeń widząc daną grupę społeczną w większej ilości w jednym miejscu. Nie chcąc być zauważalnym, zawsze wybieram lokalizacje oddalone od w/w problemów, a że lubię Matkę Naturę wraz z jej surowymi prawami miejsca na spotkania nasuwają się same.

więcej...

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank