Instynkt Przetrwania #9: Vistula Rafting

W piątek 12 września członkowie Aktywu Północnego wybrali się na kolejną -dziewiątą- ekspedycję pod szyldem Instynktu Przetrwania. Będąc w stałej gotowości, nie potrzebujemy wiele czasu na zorganizowanie wyprawy. Tak jest i tym razem, spontanicznie rzucony pomysł staje się rzeczywistością. Kilka dni później stoimy na prawym brzegu Wisły gotowi do wodowania naszego pontonu…

 Kierunek: Biała Góra

 Około godziny 18:00 trzech przedstawicieli AP zostaje wyrzuconych wraz z pontonem i ekwipunkiem osobistym nad brzegiem Wisły w m. Korzeniewo. Wiedząc, że ok. godziny 20-stej słońce zajdzie za widnokręgiem i zapadnie zmrok, postanowiliśmy przepłynąć jak największą ilość kilometrów.

Naszym celem jest dotarcie jeszcze tego samego dnia do m. Biała Góra, gdzie znajduje się śluza  rozdzielająca Wisłę (dawną Leniwkę) i Nogat, dwa ramiona ujściowe Wisły. Warto zaznaczyć, że do 1 września 1939 śluza stanowiła granicę pomiędzy Wolnym Miastem Gdańskiem i Niemcami. Natomiast na drugim ( lewym ) brzegu Wisły była już Polska. Można zatem powiedzieć , że to miejsce styku trzech granic.

Dotarcie do niej w całkowitych ciemnościach pontonem jest nie lada wyczynem. Rzeka niesie z prądem wiele ostrych przedmiotów mogących uszkodzić poszycie pontonu. Zmusza to nas do zwiększenia czujności, jednocześnie odbija się na prędkości pokonywanych przez nas kilometrów.

Mijamy po zmroku miasto Gniew, leżące w widłach utworzonych przez Wisłę oraz uchodzącą do niej Wierzycę. Szczególnie pięknie wygląda oświetlony zamek krzyżacki, który zdaje się górować nad miastem. Rzadko mamy możliwość oglądania tych miejsc z tej perspektywy, dlatego tak zapadła nam w pamięci ta wyprawa.

 Jak każda nasza wyprawa, tak i ta pełna jest przygód oraz niespodzianek. Okazało się bowiem, że nasza prawa komora pontonu jest nieszczelna i uchodzi z niej powietrze. Nie jest to na szczęście aż tak duża dziura, aby stworzyć realne zagrożenie dla naszej załogi. Oceniamy to raczej jako nękający problem mogący mieć wpływ na skrócenie pokonanego dystansu w założonym przez nas czasie.

Dotarcie do Białej Góry  zajęło nam trochę więcej czasu niż zamierzaliśmy w trakcie planowania całej wyprawy. Nocleg w okolicy tamy był nie tyle niemożliwy co niekomfortowy. Łachy na Wiśle są zamieszkane przez ptactwo, które wysiaduje tam jaja, wydala resztki pokarmu oraz dochodzi do przypadków, w których rozkładają się na nich zdechłe osobniki. Wszystko składa się na niewyobrażalny fetor, który czuliśmy na kilka kilometrów przed ominięciem łach na rzece. Pomimo małej ilości powietrza w prawej komorze naszego pontonu zmuszeni jesteśmy płynąc dalej. Po kilku kilometrach nie czujemy już woni obecności ptactwa. Docieramy do  m. Piekło i postanawiamy rozbić obóz, gdzie wypoczniemy przed kolejnym dniem wiosłowania, bowiem w Tczewie mają dołączyć do nas kolejni członkowie Aktywu 14.

Sobotni poranek rozpoczynamy od rozniecenia ognia, pomaga nam w tym pozostałość tlącego się żaru po nocnym ognisku. Śniadanie rozpoczynamy kawą, dzięki niej godzina 6 zdaje się tak nie przeszkadzać. Śmiejemy się, że normalni ludzie o tej porze, nie zmuszeni pójściem do pracy, śpią w najlepsze.

Pakowanie ekwipunku i sprawdzenie stanu pontonu zajmuje chwile. Dopompowana komora utrzymuje powietrze w stopniu możliwym do płynięcia przez około dwie godziny. Nie marnujemy zatem czasu i ruszamy w stronę Tczewa. Słońce zaczyna górować na niebie, przez co wzrasta temperatura i pogoda zapowiada się wręcz wymarzona na tego typu aktywność na łonie natury. 

Po godzinie 10-tej przepływamy pod pierwszym mostem w Tczewie, stąd już widać zarys kolejnych dwóch, z czego nas najbardziej interesuje ten kolejowy, gdyż to właśnie pod nim mamy się zatrzymać i zabrać kolejnych towarzyszy wyprawy. Zgodnie z planem, kolejnych dwóch członków Aktywu Północnego zjechało po linie na przyległą do filaru mostu łachy i czekało na nasze przybycie. W tym miejscu nastąpiło załadowanie i przepakowanie osobistego ekwipunku załogi oraz prowizoryczna naprawa poszycia prawej komory pontonu. Chwile później znów jesteśmy na wodzie płynąc przez równinę Żuław, na północ ku morskim falom, wzbudzając tym ekscentrycznym spływem zachwyt i zdziwienie napotkanych po drodze wędkarzy i osób spędzających czas nad rzeką. Niektórzy machają nam, inni pytają skąd płyniemy. Wszystkie akcenty ludzkiej życzliwości są dla nas natchnieniem i dodają sił w trakcie wiosłowania.

Na ok. 931 kilometrze, z prawej strony Wisły dopływamy do tzw. Gdańskiej Głowy, odgałęzienie Szkarpawy, Szkarpawą można kontynuować spływ w stronę Zalewu Wiślanego i Elbląga. W końcu po kolejnych 5 km docieramy do Przegaliny (935,8 km), wejście na Martwą Wisłę ( stare koryto) w stronę Westerplatte. Od Przegaliny do ujścia Wisły do zatoki Gdańskiej od 1895 istnieje tzw. „Przekop Wisły” i odtąd powstaje wyspa Sobieszewska.

Jest już po 19.00 i nie mamy pewności czy śluza jest jeszcze otwarta, dla dużych jednostek jest to jakiś problem ale nie dla naszej załogi. Wyrzucamy plecaki na brzeg, ponton na bary i sprytnie omijamy przeszkodę. Martwą Wisłą płyniemy dalej do Gdańska. Szybko zapada zmrok i ostatnią „prostą” musimy pokonać w ciemnościach. Ok. 22.00 docieramy do mostu pontonowego łączącego Sobieszewo z resztą Gdańska.

Wyspa Sobieszewska

 Desant na wyspę nastąpił grubo po godzinie 22.00. Wychodzimy na brzeg i idziemy lasem ok. 2km by dotrzeć na plażę. Rozbijamy obóz nad samym morzem, część załogi zaczyna przygotowywać posiłek a inni zażywają nocnej kąpieli w morzu. Fale w nocy są olbrzymie więc to dobry moment żeby poszaleć na pontonie. Przy ognisku, tradycyjnie posilamy się i rozprawiamy o wyprawie i snujemy już plany o następnej.

 Wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że brakowało tego typu wyprawy pod szyldem Instynktu Przetrwania. Niektórych miejsc nie da się zobaczyć z perspektywy lądu.

Wisła jest najdłuższą rzeką w Polsce, liczącą 1047 km, jest również symbolem dla nas- Polaków, a my po jej pomorskim odcinku zrobiliśmy ponad 80 km. Do zobaczenia na szlaku, wodnym lub lądowym.

Zdjęcia: S. & Kiler

 O.R.I.O.N.

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank