Wywiad z Ruchem Twórczości

Na łamach naszej witryny gościliśmy już polskie grupy street art jak Czarne Szczury czy White Boys Wielkopolska oraz oddolne inicjatywy jak Baltic Front. Tym razem postanowiliśmy porozmawiać z przedstawicielami polskiego oddziału Ruchu Twórczości. Zapraszamy do lektury.

 

Witam. Na wstępie przedstawcie historię Ruchu Twórczości w Polsce. Co skłoniło Was do kontynuowania tej myśli i zaszczepieniu jej na polskim gruncie?

Witam. Ruch Twórczości pojawił się w Polsce około 2001 roku za sprawą Polonii mieszkającej w Stanach Zjednoczonych, która zaszczepiła naszą religię na polskim gruncie. Pierwszy oddział RT niestety upadł, zostawiając jednak po sobie rdzeń do odnowy. Idea Twórcza ponownie odrodziła się w naszym kraju, w roku 2008, gdy nowi zwolennicy, a także część starej gwardii, wzięła sobie za cel przetłumaczenie kredo w postaci książki Bena Klassena pt. „Odwieczna Religia Natury” na język ojczysty, poprawę dostępnych już materiałów i wznowienie działalności.

 

Jak liczny jest Ruchu Twórczości w Polsce, czy zdobywacie zwolenników, czy raczej ludzie nie są zainteresowani waszym aktywizmem?

Sam polski oddział Ruchu Twórczości jest niewielki, zależy nam przede wszystkim na jakości, nie liczbie. Prócz tego, posiadamy sporą grupę sympatyków i tak zwanych „wolnych strzelców”. Mimo dużej dozy autonomii, zawsze uważaliśmy nasz polski przyczółek za część czegoś większego – międzynarodowej religii Białego Człowieka, która ma za zadanie przywrócić mu świetność.

Odnośnie aktywizmu, szczególnym zainteresowaniem cieszą się nasze publikacje książkowe, a także materiały umieszczane na stronie internetowej. Polska jest krajem o szerokim spektrum ideologicznym, bardzo żyznym pod tym względem, zwłaszcza po patriotycznej i pro-białej stronie barykady. Nie mogę powiedzieć, że brakuje nam zainteresowania, spotykamy się zarazem z opiniami pozytywnymi, jak i negatywnymi.

 

Przeprowadzacie rekrutacje do Waszych szeregów. Jakie warunki trzeba spełnić, aby stać się członkiem Ruchu Twórczości?

Pro-białe myślenie, chęć do działania, znajomość naszej literatury i kredo. Mile widziany jest również Akt Apostazji.

 

Czy współpracujecie z innymi grupami o charakterze politycznym lub organizacjami tożsamościowymi?

Współpracowaliśmy z członkiem Narodowego Odrodzenia Polski przy wydaniu książki „Żydowska Supremacja” dr. Davida Duke'a, a także wspomogliśmy Stowarzyszenie Duma i Nowoczesność przy akcji „Stop Ludobójstwu Afrykanerów”. Cały czas jesteśmy gotowi podjąć wspólne wysiłki z innymi grupami o pro-białym i patriotycznym charakterze, a nawet pojedynczymi osobami dla celów ważniejszych niż dzielące nas różnice. Taka postawa jest wyjątkowo potrzebna w sytuacji, gdy znany nam świat zmierza ku przepaści.

 

W Waszym programie i idei odwołujecie się do przekonania ze Biała Rasa jest religią białego człowieka, przybliż proszę naszym czytelnikom tę myśl. Może pojecie religii jest raczej symboliczne?

Słowa te oznaczają, że Biały Człowiek powinien na pierwszym miejscu stawiać przetrwanie i postęp własnego rodzaju zamiast martwić się o inne rasy, czy o „życie po śmierci” lub wyimaginowanych bożków, za których nie poświadczają żadne dowody naukowe. Uważamy przetrwanie i rozwój naszych ludzi za szczytną i godną drogę oraz filozofię życia. Również samo słowo „religia” nie jest tutaj symboliczne, a ma wymiar faktyczny.

Często spotykamy się z pytaniem: „Dlaczego religia, a nie partia polityczna?”, sprawa jest bardzo prosta. Żadna znana mi partia polityczna nie istniała dłużej niż 100 lat, one niosą ze sobą jedynie program polityczny, często dostosowany do nastroju opinii publicznej, a potem znikają lub przechodzą transformacje. Z kolei religie potrafią istnieć całe tysiąclecia, niosąc ze sobą program odbudowy moralnej, ideałów, życiowego celu. Twórczość jest religią nonteistyczną, niezakładającą wiary w istoty nadprzyrodzone, a opierającą się na nauce, zdrowym rozsądku i lekcjach wyciągniętych z historii. Jest religią dedykowaną białym ludziom, ich bytowi i cywilizacji.

 

Jaka jest w tej chwili postawa Ruchu Twórczości wobec innych religii np. chrześcijańskiej? Co sądzicie na temat rozwijających się ruchów rodzimowierczych (pogańskich). Czy idea wotanizmu dalej jest traktowana jako sojusznicza?

Twórczość zawsze była religią ofensywną, walczącą o swoje prawo do bytu. Uważamy chrześcijaństwo, jak i wiele innych religii teistycznych za niedorzeczne, a często traktujemy je jako działające przeciwko Białemu Człowiekowi. Chrześcijaństwo jest tutaj najlepszym przykładem, zwłaszcza biorąc pod uwagę politykę papieża Franciszka, który otwarcie występuje przeciwko cywilizacji łacińskiej, promując multikulturalizm i zalew białych krajów przez „nachodźców”. Prawidłową postawą głowy Kościoła, która powinna bronić swoich wiernych i kreowaną przez nich cywilizację, byłby kategoryczny sprzeciw obecnemu stanowi rzeczy i wizji upadku. Równocześnie, traktujemy z szacunkiem białych chrześcijan, którzy podejmują pro-białą sprawę, ponieważ ona jest dla nas najważniejsza.

Wotanizm i rodzimowierstwo zawsze były związane z pro-białą działalnością oraz kultywowaniem tradycji przodków. Jest to nasze podstawowe kryterium w ocenie innych religii, stąd w dalszym ciągu uważamy rodzimowierców i odynistów za członków religii nam bliskiej i sojuszniczej.

 

Festum Album - przedstawcie nam pokrótce idee, jakie wartości wnosi do ruchu, a jakie może wnieść dla białego człowieka.

Festum Album jest naszym odpowiednikiem chrześcijańskiego Bożego Narodzenia, pogańskiego Yule, czy żydowskiej Chanuki. Święto ma na celu zacieśnianie więzów rodzinnych i koleżeńskich, a także promowanie białej kultury, historii i tradycji.

 

Ruch Twórczości zajmuje się także wydawaniem książek. Pojawiły się tytuły: Ben Klassen „Odwieczna Religia Natury” oraz David Duke „Żydowski Suprematyzm”. Czy w planach macie kolejne publikacje?

Owszem, tłumaczenie i publikowanie książek to bardzo dobra forma aktywizmu. Polska cały czas cierpi z powodu niedoboru literatury ideologicznej, a my, na tyle na ile jesteśmy w stanie, staramy się stopniowo zapełniać tę lukę kolejnymi publikacjami. Oprócz „Odwiecznej Religii Natury” oraz „Żydowskiej Supremacji”, opublikowaliśmy pracę Christine M. Johns pt. „Chrześcijaństwo Ujawnione” do pobrania z naszej strony internetowej. Przetłumaczyliśmy „Nową Klasyfikację Rasową” autorstwa hiszpańskich nacjonalistów, a także we wczesnych latach działalności „Co powinieneś wiedzieć na temat ras. Wstęp do Twórczości”. Oczywiście planujemy kolejne publikacje w postaci fizycznej, jednak wymaga to dużej ilości czasu, nakładów finansowych i jeszcze więcej cierpliwości.

 

Dzięki uprzejmości aktywisty RT dotarło do mnie kilka przetłumaczonych rozdziałów książki „Marsz Tytanów”- jest to anglojęzyczna pozycja licząca 1000 stron. Czy w przyszłości ukaże się to dzieło na papierze w języku polskim?

Książka Arthura Kempa jest niewątpliwie bardzo cennym i ważnym dziełem, byłoby prawdziwym honorem móc opublikować ją dla czytelników w języku polskim, jednak jak wspomniałem przy poprzednim pytaniu, takie przedsięwzięcie wymaga bardzo dużych nakładów sił. Z pewnością zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby udostępnić tę publikację w ojczystym języku i formacie fizycznym.

 

W Polsce multikulturalizmu jeszcze nie widać, przynajmniej w takim stopniu jak w innych europejskich krajach i obywatele w naszym kraju często bagatelizują to zjawisko. Czy Polskę da się ochronić przed trucizną multikulturalizmu, czy musimy niestety czekać, aż naszą ojczyznę zaleje fala obcych nam kulturowo przybyszy, żeby ludzie otworzyli oczy i podjęli walkę w obronie tożsamości i kultury Starego Kontynentu?

W jakiejś części zwycięstwo PiSu udaremniło w tej kwestii plany co bardziej liberalnych stronnictw w Polsce. Dużą zasługę w tym mają antyimigracyjne nastroje w naszym kraju, co jest zjawiskiem pozytywnym, dobrym fundamentem, który, miejmy nadzieje, utrzyma się przez długi czas. Odnośnie bagatelizowania tego zjawiska, tu leży nasza rola. Kluczem do sukcesu jest wyprostowanie umysłu Białego Człowieka, oddanie mu kontroli nad jego własnym przeznaczeniem, aby świadome społeczeństwo mogło skutecznie stawiać opór zagrożeniom ze strony multikulturalizmu. Mamy w Polsce cały szereg organizacji o pro-białym profilu ideologicznym. Działając na wszelkich dostępnych nam płaszczyznach, możemy ocalić nie tylko Polskę, ale i cały biały świat.

 

Na waszej stronie pojawił się artykuł pt. „ Życiowa prawda o kulturze masowej cz.3: Upadek Graveland i Roba Darkena” W tym artykule jest sedno wypowiedzi, ale ciekawi mnie Wasza opinia na temat publikacji Varg Vikernes Biała supremacja? thuleanperspectivepoland.wordpress.com

Cały artykuł brzmi jak wołanie przesycone paranoją i ignorancją, czego zresztą Varg Vikernes nie raz już dawał popis. Zastanawiające jest antyeuropejskie podejście autora do tak ważnych dla naszej cywilizacji zdobyczy terytorialnych w postaci pozaeuropejskich ziem. Ponadto, „czczący” naturę pan Vikernes chyba nie zdaje sobie sprawy z praw w niej panujących, jak np. nieustająca w przyrodzie walka o tereny do życia. Jak się okazuje, wbrew opinii muzyka, to nie Biali są supremacjonistami, a wręcz przeciwnie, są ofiarami narastającej supremacji przeciw nim, co widać gołym okiem w zachodniej Europie, czy choćby RPA.

 

Został wybrany nowy lider Ruchu Twórczości. Co może wnieść James Costello do całego Ruchu Twórczości? Jakie zmiany czekają polski oddział?

Ruch Twórczości jako organizacja religijna został stworzony jako ugrupowanie cechujące się zasadą przywództwa. Od uwięzienia Matta Hale'a, poprzedniego lidera, RT pozostawało bez kierownictwa w postaci jednej osoby. Mimo to, cały czas utrzymywaliśmy międzynarodowy charakter naszej religii, a po wyborze nowego Pontifex Maximusa, mamy nadzieje, że Ruch skupiony wokół jednej osoby nabierze solidniejszego gruntu na tym polu. Z pewnością łatwiej będzie nam koordynować działania i poszerzać międzynarodową współpracę. Matt Hale po tym jak zrzekł się tytułu, nadał oddziałom narodowym pół-autonomię, która po wyborze Jamesa zostaje utrzymana, co prywatnie uważam za bardzo dobrą decyzję. Oddziały narodowe Ruchu Twórczego muszą dostosowywać się do warunków prawnych, politycznych, nastrojów społecznych i innych czynników panujących w danym kraju. Nikt nie będzie rozumiał tych czynników lepiej w Polsce, niż Polacy, w Wielkiej Brytanii lepiej niż Brytyjczycy i tak dalej.

 

Z racji tego, że sami promujemy zdrowy tryb życia, obcowanie na łonie natury, sport i idee walki, survivalu, Pontifex Maximus jest dla nas postacią godną polecenia. Przybliż proszę naszym czytelnikom postać Jamesa Costello.

James Costello jest jednym z najlepszych aktywistów Ruchu Twórczości, przed objęciem stanowiska był liderem brytyjskiego oddziału. Prowadzi audycję Creativity Perspective, zabierał głos na manifestacjach takich jak White Man March, czy też podczas wystąpień na London Forum. Mocno zabiega o powstawanie oddziałów w innych białych krajach, a wspiera nawet pojedyncze osoby. Wyjątkowo oddany działacz, który jeszcze jako lider krajowy współpracował również z polskim oddziałem. Odnośnie zdrowego trybu życia, James był organizatorem wypadów survivalowych i krajoznawczych o nazwie Legion MAC, do czego ostatnimi czasy przyczepiła się lewicująca, brytyjska prasa. Prywatnie bardzo miły i cierpliwy człowiek o jasnych i czytelnych poglądach. Ruch Twórczości Polska poparł w pełni decyzje o powołaniu go na nowego Pontifex Maximusa.

 

Ruch Twórczości promuje nie tylko wartości przetrwania, ekspansji i postępu białej rasy, lecz także przedstawia wartości odwołujące się do zdrowego trybu życia. Co sądzicie o wegetarianizmie, weganizmie, abstynencji, kampanii anty- nikotynowej czy antynarkotykowej?

Ben Klassen, nasz założyciel, przedstawił swoje poglądy na ten temat w książce „Zdrowe Życie” (Salubrious Living), napisanej wspólnie z Arnoldem deVries. Oczywiście, Ruch Twórczości w pełni popiera prowadzenie zdrowego trybu życia, co uważamy nawet za element przetrwania, ekspansji i postępu białej rasy oraz naszego programu. Na obecną chwilę jednak traktujemy ten punkt naszej idei jako sprawę drugorzędną i pozostawiamy to w woli naszych członków i sympatyków. Koncentrujemy wszystkie siły na sprawach bardziej palących – walce z postępującym białym ludobójstwem. Przy okazji, warto zaznaczyć, że nie tolerujemy w naszych szeregach osób „szprycujących się” narkotykami, które mają wpływ na działanie umysłu. Takie osoby są nieprzewidywalne i niegodne noszenia miana Twórcy.

 

W 2013 roku, znany w środowisku WP zespół Bound for Glory wydał split z Aggroknuckle z Japonii, a w 2016 pojawił sie split grup NSBM takich jak: Der Stürmer / Command / Reek of the Unzen Gas Fumes / Fogged by Fleshflies, również z Japonii. W przeszłości aktywistka Savitri Devi, żyjąca w związku małżeńskim z Asit Krishna Mukherji, szpiegowała dla wywiadu Japonii w okresie II wojny na rzecz osi. Jaki jest wasz stosunek do takich sojuszy. Mają rację bytu, a jeśli tak, to na jakich warunkach?

Pozwolę sobie zadać pytanie retoryczne, które powinno wszystko wyjaśnić: Ile za sprawą takich czynów zostało z poglądów reprezentowanych przez wymienione osoby i jak mocno ich muzyka (w przypadku muzyków) straciła na autentyczności?

Sojusz zawsze polega na tym, że obie jego strony mają coś na nim zyskać. Co zyskuje promowana przez wymienionych ideologia na „sojuszu” z Japończykami? Nowi fani w Kraju Kwitnącej Wiśni? Promowanie narodowosocjalistycznego black metalu i muzyki RAC w Azji w niczym nie przysłuży się białym ludziom i ratowaniu naszej cywilizacji przed upadkiem, a więc jest bezcelowe. Czy w przypadku splitu europejskiej kapeli NSBM lub RAC z innym zespołem z Iraku również będzie mowa o sojuszu? W końcu Irak również należał do Państw Osi, do 1942 roku. To nie ma żadnego sensu. My Twórcy nie patrzymy przez pryzmat Państw Osi, te warunki polityczne dawno minęły. Patrzymy przez pryzmat białych ludzi, do których współcześni mieszkańcy Japonii nie należą.

 

Credo RT brzmi: WIERZYMY, że to, co jest dobre dla białych ludzi jest najwyższą cnotą, a to, co jest dla nich złe ostatecznym grzechem. Wytłumaczcie pokrótce czytelnikom jak należy żyć w zgodzie z tym spojrzeniem.

Dla Ruchu Twórczości to sformułowanie jest złotą zasadą na której leży nasz fundament moralny i ideologiczny. Dla przykładu, traktujemy małżeństwa międzyrasowe jako grzech, ponieważ takie zjawiska są złe dla białych ludzi. Podobnie uważamy za cnotę założenie białej rodziny, umacnia to fundament naszej cywilizacji, jest więc dobre dla białych ludzi. Pod tę zasadę można podpiąć wszelkie aspekty życia i bytu na świecie. Jest prosta i logiczna: co dobre dla naszych ludzi, jest dobre, co złe, jest złe.

 

Obecna polityka prowadzona przeciwko białemu człowiekowi, kneblująca poprawność polityczna ciągle spycha ruchy rasowych lojalistów gdzieś w cień dyskursu politycznego. Widzicie rozwiązanie, aby przywrócić należyty blask kulturze europejskiej?

Nie da się ukryć, że dla każdej grupy o takim profilu jest to bardzo duży problem. W zależności od kraju i jego prawa, jest on większy lub mniejszy, jednak cały czas pozostaje cierniem w oku. Rewolucje można przeprowadzić na dwa sposoby: przewrót lub praca u podstaw. Na przewrót nikt nie może sobie pozwolić, więc pozostaje sposób drugi, który może nie działa natychmiastowo, ale zawsze jest trwalszy. Rozwiązaniem problemu, przywróceniem blasku europejskiej kulturze jest ciężka praca aktywistów wszystkich pro-białych ruchów, prostowanie umysłu Białego Człowieka, stawanie w opozycji do obecnego nieporządku rzeczy.

Promujmy białą kulturę i cywilizacje, pokazujmy miłość do niej i nie dajmy się wplątać w grę zwaną „poczuciem winy” za cokolwiek. Zacieśniajmy więzy z innymi białymi narodami, wspólnie budujmy przyszłość, nie w oparciu o animozje historyczne, a dobro naszych rodzin i ojczyzn.

 

Ruch twórczości opublikował sporo informacji na temat pochodzenia białego człowieka, jego wędrówce i o tym co wnosi do dorobku ludzkości, niestety anty biała propaganda wciąż próbuje podważyć te osiągnięcia w świecie. Wielu ludzi nie wie skąd czerpać wiedzę na ten temat, lub zwyczajnie nie ma czasu na poszukiwania. Do tego dochodzi cenzura mainstreamowych mediów. Czy zatem moglibyście pokrótce przedstawić cywilizacyjne osiągnięcia białego człowieka z tak egzotycznych miejsc jak Sumer, Chiny, Japonia, Indie czy Ameryka Południowa? Możecie polecić wartościowe opracowania na ten temat?

Osiągnięcia Białego Człowieka na przestrzeni dziejów są czymś nad czym można rozwodzić się bez końca, a wymienić je wszystkie lub wybrać te najcenniejsze jest rzeczą niemożliwą. Biali ludzie dali podwaliny pod niemalże wszystkie wielkie cywilizacje świata, a odbicie tego można dostrzec w kulturze tak odległego kraju jak Chiny, czego świetnym przykładem jest choćby poemat o chińskim generale, o niebieskich oczach. Kolejny przykład, system kastowy w Indiach, który również jest spuścizną po Białym Człowieku, gdzie ten stał na szczycie hierarchii, a pod nim podporządkowane mu nie-białe ludy, których liczebność i zażyłość z nimi przyniosły mu zgubę. Obraz Białego Człowieka często jawi się w mitologii hinduskiej, np. postać Indry z literatury wedyzmu. W Japonii śladem po nas jest lud Ajnów, który obecnie stanowi tamtejszą rdzenną mniejszość etniczną. W odległych regionach zawsze powtarzał się pewien schemat. Istniała kasta twórców cywilizacji, wysoko rozwinięta i trzymająca nad wszystkim piecze. Niżej były ludy, które udało się podbić lub zwyczajnie stanowiły element niższej kasty, która zawsze była liczniejsza od tych wyżej. Efekt mógł być tylko jeden – mieszanie ras, degeneracja i upadek. Kolejnym tego przykładem jest choćby Starożytny Egipt (Stary Egipt), który Hollywood promuje jako twór rasy czarnej, pomimo tego, że znana nam cywilizacja egipska, szokująca naukowców po dziś dzień, była budowana przez Białego Człowieka. Aztecki bóg Quezalcoatl, opisywany jako białoskóry i jasnooki, za którego uosobienie Aztekowie wzięli konkwistadora Hernana Cortesa. Podobnych przykładów jest dużo więcej na całym świecie.

Zaskakujące, że nawet po tylu wiekach można spotkać np. w zapomnianych wsiach Iranu lub Afganistanu cechy świadczące o tamtych czasach. Nawet National Geographic opublikował niegdyś okładkę z dziewczynką, z tamtych regionów, o dużych, zielonych oczach.

Wszystko to jest niebagatelnym dowodem na to, jak szkodliwe dla naszej cywilizacji jest mieszanie ras i promowanie międzyrasowych małżeństw.

Niestety literatury na ten temat jest niewiele, a kręgi naukowe najwidoczniej nie są zainteresowane tematem nawet pomimo licznych znalezisk archeologicznych, czy przesłanek w samej kulturze. Prócz literatury związanej z Ruchem Twórczym, warto zajrzeć do publikacji wydawnictwa Ostara Publications, która wydała choćby tak ważne prace jak wspomniany już w wywiadzie „Marsz Tytanów”.

 

Jaki jest wasz stosunek do obecnej sytuacji na wschodzie Europy? Konflikt między Ukrainą, a Rosją podsycany jest przez rosyjską władzę. Po obu stronach walczą nacjonaliści, którzy zostali wepchnięci w wir wojny. Historia zatoczyła koło i znowu brat został nastawiony przeciwko bratu. Kto, według Was, zyska na tym konflikcie najbardziej?

Nie ma nic bardziej wyniszczającego dla białych ludzi jak wojna między białymi narodami. Nie opowiadamy się po żadnej stron, potępiamy wojnę między mordującymi się nawzajem Słowianami. Zyskają na niej oczywiście jedynie oligarchowie i władcy współczesnego świata, stracą natomiast zwykli ludzie po obu stronach frontu, których sytuacja zmusiła, aby rzucili się sobie do gardeł. Jest tym bardziej zatrważające, że ludzie, którzy pochodzą z innych krajów niż strony konfliktu, również przy tej okazji rzucają się sobie do gardeł opowiadając się za jednymi lub drugimi. Kolejne podziały o to, którzy biali ludzie mają prawo zabijać innych białych ludzi. Nie ma w tym absolutnie żadnego sensu i z pewnością my, jako przedstawiciele cywilizacji Białego Człowieka jedynie na tym ucierpimy.

 

Matthew F. Hale dla większości kryminalista, dla białych lojalistów człowiek czynu, oddany działacz. Czy jest szansa, żeby Matt Hale wyszedł na wolność przed końcem wyroku?

Szanse są niestety niewielkie, a władze więzienne starają się cały czas jeszcze dodatkowo uprzykrzać życie Mattowi. Amerykańscy Twórcy na czele z matką Hale'a jednak się nie poddają i stale walczą o choćby najdrobniejsze udogodnienia dla naszego byłego lidera. Matt pozostaje w stałym kontakcie listownym z Twórcami i sympatykami na całym świecie (w tym z polskim oddziałem), choć co jakiś czas zdarza się, że któryś list „ginie” w odmętach pocztowych lub cofa go cenzura więzienna. Przez pewien czas udało się wywalczyć przeniesienie do więzienia o lżejszym rygorze, jednak na krótko i Matt ponownie wrócił na miejsce pierwotnej odsiadki. Osoby chcące wspierać walkę o jego wolność, zapraszamy na stronę Freematthale.com

 

Dziękuję za rozmowę. Ostatnie słowo należy do Was.

Dziękuje w imieniu całego Ruchu Twórczości za możliwość wypowiedzi i przygotowanie wywiadu. Pamiętajmy wszyscy, że biała cywilizacja nie zginie, póki dobrzy ludzie trzymają przy niej straż i są gotowi na poświęcenia, aby znów mogła święcić triumfy. Aut Vincere Aut Mori!

 

tworczosc.org

 

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank