George Soros ratuje Gazetę Wyborczą

Upadająca spółka Adama Michnika stała się obiektem zainteresowania światowej finansjery. 11,2% akcji wykupił za 13 milionów dolarów (~51 mln złotych) nie kto inny, a sam George Soros. Transakcja była negocjowana od maja, a jej szczegóły są nieznane. Ponad 5 proc. głosów w Agorze mają PTE PZU, Nationale-Nederlanden i Aegon. W pierwszym kwartale Agora straciła 7,2 mln zł. „Gazeta Wyborcza”, która należy do koncernu medialnego, odnotowała w ostatnim czasie spadek ze sprzedaży i wpływów reklamowych.

 

Jednak agonia "GW" może jeszcze trochę potrwać i trzeba się przygotować na długi marsz. Okazuje się bowiem, że 11 procent akcji spółki Agora - wydawcy "Wyborczej" zakupił właśnie fundusz, który - jak sam o sobie mówi - inwestuje w projekty medialne w krajach, "gdzie dostęp do wolnych mediów jest zagrożony”. Fundusz nazywa się Media Development Investment Fund a inwestycja w Agorę to pierwsza jego inicjatywa w Polsce. Jak podaje portal pb.pl, w skład funduszu wchodziły - na przestrzeni ostatnich lat - różne znane osoby. W radzie dyrektorów funduszu, w latach 1997-2000 zasiadał m.in. Konstanty Gebert, jak czytamy w Wikipedii - "(...) psycholog, tłumacz i dziennikarz żydowskiego pochodzenia, nauczyciel akademicki, od 1989 dziennikarz i publicysta dziennika <>”. W tym samym czasie, w którym Gebert zasiadał w radzie, zakładał jednocześnie miesięcznik o tematyce żydowskiej "Midrasz" i "pełnił w nim funkcję redaktora naczelnego".

 

Media Development Investment Fund założył serbski dziennikarz Sasa Vucinic, a pierwsze pieniądze na jego rozruch dał żydowski miliarder George Soros. Według pb.pl, fundusz działa ponoć "dla idei", choć zakup akcji Agory uzasadnia względami finansowymi. Jeden z nielicznych segmentów spółki przynoszących zyski to sieć kin "Helios".

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank