W innych serwisach

MIND TERRORIST

A living Infinite


Сокира Перуна

Небесний батальйон (Niebieski Batalion)


14 SACRED WORDS

A Declaration Of War [Lyric Video]


M8L8TH

Odwaga prowadzi do Niebios (Мужество Ведёт На Небеса)


BRONSON

Fuck Ue (Official Video)


PO PROGRAMIE DZIADKA MROZA

PPDM 2016


FRAKASS

Utwory Invictus oraz Centurion z nadchodzącej płyty "Le Sang Perdu '' (premiera 17.10.2015)


VELIMOR

Time to Die (Official Video)


EVIL INSIDE

American Dream- utwór promujacy nadchodzacą EP-kę


 

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank

Warszawa: Relacja z turnieju „First to Fight” (27.06.2015r.)

Idea zorganizowania w naszym kraju nacjonalistycznego turnieju sportów walki tliła się w umysłach Autonomicznych Nacjonalistów od co najmniej kilku lat. Wielu przeszkód nie można było - jak na tamte czasy - pokonać . Udało się to jako pierwszym stołecznym aktywistom spod znaku AN - za co chwała im! Dzięki temu, mogliśmy uczestniczyć w tym bezprecedensowym wydarzeniu, a Wy - czytać te słowa.

 

Mobilizacja i zapisy za pośrednictwem Internetu trwały od dłuższego czasu. Pewnie wielu zaskoczyło, a co po niektórych wręcz rozwścieczyło, gdy utytułowany fiński zawodnik MMA Niko Puhakka na jednym z filmików na kanale YT rekomendował „First to Fight” i zapraszał do wzięcia udziału w tym evencie. Dodatkowo FTF został objęty patronatem przez osławione organizacje: rosyjską White Rex oraz francuską Pride, a ich przedstawiciele pojawili się w Warszawie.  

 

Pojawiamy się na terenie klubu Fanga przed godziną jedenastą, witamy się ze znajomymi i robimy mały obchód po włościach klubu „Fanga”. Naszym oczom ukazuje się przyozdobiony wewnątrz, jak i na zewnątrz, budynek w banery i flagi o tematyce nacjonalistycznej. Rozstawione zostały stoiska z odzieżą White Rex, Pride France oraz Leone. Zakupić można również było prasę ze sklepu archipelag.pl jak i płyty CD. Dopełnieniem pozasportowych atrakcji było stanowisko płockiego studia tatuażu mr. OneTwo TATTOO, gdzie chętni przyozdabiali swoją skórę się w ciekawe wzory. Nie zapomniano również o cateringu, zatem nikt nie miał prawa chodzić głodny.

 

Wśród organizatorów panuje napięta atmosfera. Wszyscy uwijają się jak w ukropie, wszystko po to, aby nie doszło do jakichkolwiek opóźnień. Zaplanowany na godzinę 12 start zbliża się nieuchronnie, zatem pierwsi zawodnicy rozgrzewają się. Inni dopiero przybywają, a część przebiera się w szatni.

 

Tego dnia na deskach ringu rękawice skrzyżowało ponad stu zawodników, gdzie sprawdzili swoje umiejętności w czterech formułach: boksie, K-1, MMA oraz brazylijskim jiu-jitsu. Pomimo przyjacielskiej atmosfery w ringu chłopaki nie oszczędzali się i co rusz trzeba było zmywać krew z maty. W momencie wzrostu zaawansowania i umiejętności wśród zawodników następowała eskalacja emocji wśród widzów. Każda grupa żywiołowo dopingowała swojego wojownika, bądź faworyta i formuła w jakiej występowali nie miała tu większego znaczenia.

 

Nad przebiegiem i regulaminowym zachowaniem podczas sparingów czujnie stali sędziowie:

 - Paweł "Karat" Michalik (Boks), zawodnik klubu bokserskiego Legia Warszawa. Medalista Mistrzostw Polski seniorów, trener boksu w Legia Fight Club, prywatnie muzyk;

- Jakub Witkowski (BJJ) – brązowy medalista Mistrzostw Europy ADCC 2008, licencjonowany sędzia brazylijskiego jiu-jitsu i submission fighting, współorganizator wielu zawodów w grapplingu na obszarze całej Polski. Trener BJJ w Nastula Club Warszawa;

- Karol Łada (K-1), zawodnik klubu Garuda Muay Thai Gym, uczestnik wielu międzynarodowych gal w MT i K-1 (w tym prestiżowej gali King of Kings), trener tajskiego boksu w Legia Fight Club i Garuda Muay Thai Gym;

- Michał Olaś (Boks), reprezentant Kadry Narodowej w boksie z licznymi osiągnięciami także w formułach Muay Thai i K1. Trener boksu w Warszawskim Centrum Atletyki;

- Michał "Glaca" Kamiński (MMA), utytułowany zapaśnik stylu wolnego ADCC, sześciokrotny zwycięzca na galach mieszanych sztuk walki. Trener MMA w Fight Club Fanga, prywatnie muzyk.

 

W połowie turnieju, wokół płotu ogradzającego Fight Club „Fanga”, zaczęli pojawiać się „smutni panowie”, którzy zabrali na przejażdżkę „smutną panią”. Prawdopodobnie dlatego, że jako jedyna potrafiła obsługiwać kamerę. Ddziarsko wzięła się za robienie ujęć zawodnikom jak i widzom. Przysłowiową wisienką na torcie było zagranie lewackich „antysystemowych bojówkarzy” (czyt. zwykłych „ucholi”), którzy  sfrustrowani swoją niemocą zadzwonili do wyżej wymienionych służb z wiadomością, iż na terenie klubu jest…bomba. Pojawił się śliczny owczarek niemiecki w asyście dwóch psów, ratownicy medyczni, strażacy i najbardziej komiczna ze służb, czyli straż miejska. Jakież było ich zdziwienie, gdy nikt z uczestników wydarzenia nie robił sobie nic z tej informacji oraz wykonywanych przez nich czynności i turniej trwał w najlepsze.

 

Po godzinie 19 turniej zostaje zakończony, wszystkie przybyłe ekipy robią sobie pamiątkowe zdjęcia i ruszają w swoje strony. Dla większości to jednak nie koniec ekspedycji do stolicy. Przedstawiciele lokalnych komórek wybierają się bowiem na integrację w okolicach Warszawy. Tam, wspólnie przy ognisku, rozmawiamy do późnych godzin nocnych. Omawiamy kwestie poważne, jak i te mniej, jak chociażby „przywitanie” na terenie turnieju Krzysztofa Bosaka z RN. Tym razem, jeden z Autonomicznych Nacjonalistów nie dał „keanu” szansy w werbalnej potyczce i mówiąc kolokwialnie „zliściował” gwiazdora. Tym samym, wyraził swój stosunek do sprawy, którą reprezentuje - Ruchu Narodowego oraz do jego persony w ogóle.  

Grubo po północy ekipy z różnych zakątków naszego kraju zaczynają rozjeżdżać się w swoje rejony. My, korzystając z urlopu, wracamy ze znajomymi do stolicy w celu zwiedzania, podziwiania i niesienia dobrego słowa;)

 

Konkludując, „First to Fight” - jak wielu zauważyło -  wprowadził nasz ruch na nowy poziom, oczyszczając powoli w ten sposób od wszelkiego rodzaju patologii narodowe środowisko. Impreza, pomimo nieznacznych niedociągnięć, o których nie ma co nawet wspominać, pokazała nie tylko ludziom w  całej Europie, ale i nam samym, że Polak potrafi. To, że FTF jest inicjatywą całkowicie oddolną, nie uzależnia organizatorów wytycznymi sponsorów i daje większą swobodę działania. Miejmy nadzieję, iż nacjonalistyczne turnieje sportów walki takie jak  to na stałe wpiszą się w kalendarzu wydarzeń kulturalnych w naszym środowisku.

 

Doszły nas słuchy, iż organizatorzy pierwszego eventu „First to Fight” są po wstępnych rozmowach z nacjonalistami z innych części kraju, którzy wyrazili chęć wzięcia na swoje barki ciężaru zorganizowania kolejnej edycji turnieju. Znana jest już lokalizacja, teraz czekamy na termin. Wspierajcie słuszne inicjatywy!

Sport- Violence- Ragnarök!

Polecamy również lekturę relacji z turnieju FTF na zaprzyjaźnionych portalach:

Autonom.pl: Nacjonalistyczny turniej sportów walki First To Fight #1

AN Wlkp: "First to Fight"- Warszawa 27.06.2015r.

Inicjatywa Narodowa14:Toruńscy aktywiści na First To Fight

Droga Legionisty: 27.06.15 Turniej sportów walki „First To Fight” w Warszawie.

Projekt Wypad: Relacja z First to Fight - pierwszego nacjonalistycznego turnieju sportów walki.

Zermatia 1920: First to Fight-Nacjonalistyczny Turniej Sportów Walki (relacja)

Nacjonalista: Nacjonalistyczny turniej sportów walki „First to Fight” (relacja)

 

 

Redakcja Aktywu Północnego pragnie podziękować za zdjęcia Denisowi (Mariupol)

 

P.S.  Opóźnienie w zamieszczeniu przez nas relacji z tego wydarzenia, spowodowane było małym remontem w domu u jednej ze stołecznych nacjonalistek, który w konsekwencji przerodził się w małą rewolucję;) Tak właśnie pojmujemy Narodowy Solidaryzm! Pozdro „Bee Bee”;)

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI