Wywiad z Bujakiem, przedstawicielem nacjonalistycznej sceny Rap

Witaj! Co zmotywowało Cię do działania na polu muzycznym i dlaczego akurat rap o politycznym, ideologicznym charakterze?

Witam! Moja przygoda zaczęła się od momentu, gdy zacząłem chodzić na mecze Wigier. Poznałem tam ludzi o określonych poglądach, które niewiele różniły się od moich.

Jesteś osobą o szerokich zainteresowaniach, niekoniecznie związanych ze sportem. Czym się zajmujesz w wolnej chwili i z jakich źródeł czerpiesz inspiracje? 

Należę do grupy rekonstrukcyjnej „Synowie Jaćwieży”, zajmujemy się pokazami na różnego rodzaju festiwalach, bierzemy czynny udział w turniejach walki wojów. Rekonstruujemy X- wiecznych Jaćwingów żyjących na terenie dzisiejszej Suwalszczyzny. Inspiruje mnie natura, historia, treningi itp. Inspirację czerpie z wszystkiego co mnie otacza.

W utworze „Jaćwingowie” ukazujesz swój bunt przeciwko pseudo-kulturze współczesnego świata, promując jednocześnie wartości pogańskie oraz ideę wojownika. Czym dla Ciebie jest droga naszych przodków?

Jaćwingowie to lud zamieszkujący obecną Suwalszczyznę do XIII w. Długosz pisał o nich, że walczyli do ostatniego. Chrześcijański, co prawda antykrzyżacki, kronikarz miał jednak o nich dobre zdanie. Doceniał heroizm. Właśnie kult siły i bohatera, który został przez Europejczyków wyparty na poczet gnuśności i  pacyfizmu. Bezkompromisowość i zdolność do poświeceń na rzecz własnej wspólnoty oraz mistyczny hart ducha. Z pewnością jest tym  co powinniśmy czerpać  garściami z naszej przeszłości. I nie chodzi tylko o nasz region i wojowników pogańskich. Kodeks rycerski, antyczny mit herosa, honor rzymskiego żołnierza. Na tym Europejczyk powinien budować swoją tożsamość. Zwłaszcza w moim przypadku, gdyż walka jest czymś co uwielbiam i czemu się poświęcam, czy to jako rekonstruktor albo też trenując sporty walki.

Jakie dzieła pisane miały największy wpływ na ukształtowanie Twojej świadomości?  Które pozycje są wg Ciebie niejako obowiązkowe  dla ludzi młodych, szukających swojej drogi?

Ha, nie należę do jakiegoś wielkiego grona erudytów, jednak w podstawy należało się uzbroić. Na pewno Droga Legionisty Codreanu, oraz Płonące duszeLeona Degrelle. Codziennie pracuję, studiuję oraz trenuję, często nawet dwa razy dziennie. Odbija się to na braku wolnego czasu, który mógłbym poświęcić na czytanie i tworzenie nowych piosenek :)

Określił byś siebie jako nacjonalistę, czy raczej  białego supremacjonistę? 

Jedno i drugie? Czemu nie?

Czy ideały białego lojalizmu i pogaństwa w muzyce rap nie są negatywnie odbierane w środowisku nacjonalistycznym? Czy docierają do Ciebie jakieś nieprzyjemne opinie na swój temat lub twórczości?

Najlepszą odpowiedzią na pytanie jest to, jak zostałem przyjęty na pierwszym koncercie podczas Festiwalu Orle Gniazdo. Byłem w szoku, że zgromadziła się aż tak duża liczba ludzi pod sceną, która znała moje piosenki na pamięć (śpiewali je razem ze mną).

Oczywiście, że są. Świat "nacjo" nadal siedzi w mentalnej subkulturze lat 90, ale w małej części. Muzyka jest jednym z przekaźników idei, wartości. Niektórzy nie potrafią zrozumieć jak to się stało, że lewica w 68 odebrała tradycjonalistom świat. Otóż w ten sposób: wykorzystując wszelkie prądy kulturowe i unikając zamykania się w getcie. Poza tym uważasz, że lepiej by było jakbym grał na jakiejś gęśli?(hehe).

Co sądzisz o innych projektach z nurtu rap, które na fali patriotyzmu obrały inny niż dotychczas front i dziś chełpią się jako patrioci/nacjonaliści?

Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, nie interesowałem się tym tematem, moim zdaniem każdy obiera drogę którą chce iść. W ostatnim czasie pojawiło się wielu raperów, którzy w swojej twórczości przekazują wartości patriotyczne i bardzo mnie to cieszy. Jeśli chodzi o rap o zabarwieniu patriotycznym i narodowym, to z czystym sumieniem mogę polecić takich artystów jak Lukasyno, Wuem Enceha, Basti, CR.

Czy na co dzień szukasz inspiracji w innych nurtach muzycznych? Co sądzisz o R.A.C. czy gatunkach o cięższym brzmieniu?

Jak najbardziej. Nawet mam oferty gościnnych występów i wspólnych projektów. I zamierzam z nich skorzystać. Jak wspomniałem wcześniej muzyka to temat szeroki i jeżeli potraktujemy to jako narzędzie wpływu i inspiracji możemy powalczyć o rząd dusz.

W utworze pt. „First to Fight” przewijają się motywy związane z muzyka folkową. Sam tworzysz wszystkie dźwięki, czy  może korzystasz z pomocy innych muzyków? Jako Aktyw Północny chcielibyśmy w tym miejscu pogratulować teledysku do tego utworu. Ile osób stało za jego realizacją i czy proces produkcji takiego video jest kosztowny? 

Początkowo korzystałem z bitów ogólnie dostępnych w Internecie, teraz gdy zobaczyłem że obiór mojej twórczości stał się tak duży zaczynam brać to na poważnie i inwestuję w podkłady muzyczne. Za teledysk odpowiadało kilka osób- dokładnie trzy. Jedna od konceptu i scenariusza, druga od kręcenia i montażu oraz ja. Do tego dobraliśmy znajomych ze sportowej ekipy, plenery mamy w okolicy. Koszta minimalne, tyle co koszt paliwa i czas poświęcony na postprodukcję. Jeżeli masz fajne pomysły oraz umiesz bawić się kamerą z dobrą, kreatywną ekipą to nakręcenie takiego klipu prawie nic nie kosztuje. Choć plany na kolejne mamy ambitniejsze. Zobaczymy jak wyjdzie.

Wspierasz organizacje o charakterze politycznym lub tożsamościowym? Jak określasz takie oddolne inicjatywy? Czy według Ciebie w przyszłości przedstawiciele takich grup mogą być naszymi prawdziwymi reprezentantami w tworzeniu prawdziwie nacjonalistycznej partii politycznej?

Nie jestem jakimś typem rozkminiaczapolitycznego, więc nie będę bawił się w kreślenie wielkiej strategii narodowej. Jednak, jeżeli miałbym powiedzieć do jakiego ugrupowania byłoby mi najbliżej to jest to ta nowa grupka Szturmowców, wywodząca się z wizji nacjonalizmu kreowanego na łamach pisma Szturm!

Czy Twoim zdaniem idea Straight Edge zdobywa coraz więcej zwolenników na scenie nacjonalistycznej? Jakie jest twoje stanowisko w stosunku do sposobu życia według reguł SXE? Jak zachęciłbyś młodzież do odstawienia używek i hedonistycznego trybu życia na rzecz treningów i codziennej pracy nad sobą?

W dzisiejszych, bardzo widoczne jest jak gówno zalewa nasze społeczeństwo. Tylko idiota wyniszcza swój umysł i ciało, zamiast dbać o siebie. My jesteśmy alternatywą i to również chcę pokazywać w swojej twórczości.

Co sądzisz o nieeuropejskich religiach i sektach takich jak Judeo-chrześcijaństwo, wywodzących się notabene z semickiego korzenia? Czy w Twojej opinii religia ta wciąż stanowi takie samo zagrożenie dla naszych ziem jak nawałnica Islamu?

Nie jestem antykatolikiem, rodzimowierstwo to nie jest nawoływanie do palenia krzyży i kościołów. Uważam, że obie te tradycje zintegrowały się już z naszym narodem i go ukształtowały. Jestem raczej tradycjonalistą integralnym. Nie przeszkadza mi to w jakimś wielkim stopniu, że Polacy są w większości chrześcijanami. To nie religia decyduje o tożsamości, jest jednym z jej składowych. Krew, język, historia, religia itd.

Problem multikulturalizmu, a co za tym idzie terroryzmu zaczyna nas już bezpośrednio dotyczyć. To tylko kwestia czasu, gdy dojdzie u nas do jakiegoś „incydentu”, czy akcji fałszywej flagi. Liberalizm, który stał się niejako religią wyznawaną przez kastę polityków i społeczeństwa Zachodu, zabił w nich naturalne instynkty. Jak, jako obywatele kraju członkowskiego Unii Europejskiej, możemy dać opór takim działaniom?

Jak wspomniałem wcześniej, Europejczycy powinni wrócić do swoich archaicznych korzeni postrzegania heroizmu i kultu zdobywcy. W tej chwili stali się gnuśnymi istotami, których interesuje co najwyżej konsumpcja. Odrzucenie wartości wojownika na rzecz burżuazyjnego pacyfizmu zabija Europę.

Zaprezentowałeś się m.in. na „Ku Niepodległej vol. 7”,  IV oraz V edycji Festiwalu Orle Gniazdo, gdzie dzieliłeś scenę z reprezentantem nurtów R.A.C. a nawet Hate Core. Czy koncerty, na których występują zespoły reprezentujące różne style muzyczne przyciągają większą publiczność?

Jakoś nigdy specjalnie publiki nie liczyłem, trudno mi na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. W każdym razie na takim gigu każdy znajdzie coś dla siebie, prawda?

Aktyw Północny zaangażowany jest w praktykę, promocję survivalu oraz aktywności na łonie natury. Uważasz tego typu działalność za przydatną w naszym ruchu jak i w życiu codziennym?  Czy są atrakcyjne dla młodych nacjonalistów?

Oczywiście. Całym sercem np. wspieram podobną inicjatywę o nazwie Projekt Wypad. Sam w ramach rekonstrukcji z ludźmi z mojej drużyny czasami robimy „medieval survival", choć to raczej sprowadza się na razie do testowania sprzętu i ciuchów, niż do ekstremalnych przeżyć.

Swoją twórczością starasz się dotrzeć do ludzi młodych inspirując ich do działania, samorozwoju, odrzucenia pseudo-idoli pokroju np. Popka i jego skurwiałego „Gangu Albanii”, czy skupiasz się bardziej na odbiorcach już świadomych swojej życiowej drogi?

Staram się raczej trafić do tzw. normików i zauważyłem po komentarzach oraz wiadomościach, które do mnie pisują, że mi się to w jakimś stopniu udaje. Przekonywanie przekonanych jest nudne. No a poza tym nacjonalista raczej nie powinien być dziś grubym, zachlanym patolem znanym powszechnie z gigów, lecz raczej wyższym typem człowieka. Także w naszym środowisku mam nadzieje, że moje teksty coś wnoszą.

1Jeśli miąłbyś szansę na zagranie koncertu poza granicami naszego państwa, to gdzie by to było i dlaczego akurat wybrałbyś to miejsce?

Nigdy nie myślałem o zagraniu koncertu za granicą, na pewno bym skorzystał gdyby taka propozycja się pojawiła. Ciężko mi powiedzieć gdzie najbardziej chciałbym zagrać, bardzo lubię podróżować, więc im dalej tym lepiej :)

1Mainstreamowe media wciąż oczerniają nie tylko ruch nacjonalistyczny w naszym kraju, ale i aktywnych członków różnych inicjatyw oraz muzyków z naszych kręgów kulturowych. Czy padłeś ofiarą „krajowych brukowców” o znanym rodowodzie?

Oczywiście, że tak. W artykule o Orlim Gnieździe gówno wyborcze napisało o mnie obszerny artykulik pt. Jaćwingowie w niemieckich dresach, jak również udostępnili moje dane osobowe w artykule na temat koncertu Ku Niepodległej. Karuzela beki.

Internet stał się najszybszym i najpopularniejszym nośnikiem informacji, często wykorzystywany do działalności stricte agitacyjnej. Zgadzasz się z tą formą promocji poglądów?

Oczywiście, z drugiej strony Internet też udowodnił, że korzystający to w większości idioci łykający jak Sasha Grey. Memy, fejk niusy, które zalewają Internet i media społecznościowe otępiając oraz podgrzewając emocje i powielając kłamstwa z każdej strony to przekleństwo czasów. Pojawiła się cała masa internetowych wieszczów i mędrków (np. słynna para upośledzonych komików z Lublina), która mąci ludziom w głowach, powiela niesprawdzone teorie i tworzy idiotyczne, niepodparte niczym koncepcje. Najgorsze, ze wierzy w to masa osób.

Obecnie mamy do czynienia z modą na patriotyzm, rzecz jasna takim patriotyzmem na pokaz. Co sądzisz o tym zjawisku? Czy nie ucierpią na tym nasze ideały, poprzez np. zdewaluowanie wyznawanych przez nas pojęć?

Starsi kumple mówili mi, że 10-12 lat temu na ulicach i w modzie dominowało lewactwo. Che Guevara był wszędzie. Marzyli o tym, żeby każdy chodził chociaż w koszulce z polskim godłem, za które ówcześnie oskarżano o „faszyzmrasizmnazizmhitler” i te sprawy. Nie sądzę, żeby ta moda była czymś złym. W każdym masowym zjawisku istnieje jakiś poziom płycizny. Jednak są to nadal pozytywne emocje w odróżnieniu od tych liberalno- lewicowych. Lepszy nacjosebix niż zalew lewackich stulejarzy". A co do trzonu ideowego, no cóż, od tego mamy środowiska narodowe, muzyków, pismaków, żeby to wahadło ideowe przesuwać w nasza stronę. Ja swoje poletko, mam nadzieje, że oram dobrze.

Marsze, szczególnie te rocznicowe,  manifestacje w obronie lub przeciw czemuś nie są już takim motorem do rozwoju politycznej świadomości w naszym społeczeństwie. Stały się dość powszechne i nie mają już takiego wydźwięku. Co powinniśmy zrobić, aby wpłynąć na zmianę mentalności przysłowiowych „Sebiksów” i „Januszy”?

Odpowiedziałem wyżej.

Rodzimowierstwo dość prężnie się odradza w Polsce jak i w Europie, ale w dużej mierze to po prostu weekendowa ucieczka od rzeczywistości, przypominająca bardziej działalność ruchów new age niż kontynuację filozofii naszych przodków. Czy przy tym stanie rzeczy można żywić nadzieję, że do szarego obywatela dotrze wiedza o naszych prawdziwych korzeniach, a działania takich grup potraktuje poważnie?

Nie jestem "rodzimowierczym aktywistą", z mojego punktu widzenia jednak warto przypominać o naszych dawnych tradycjach, poza tym zaobserwowałem pewną modę na „słowiańszczyznę”, co prawda w takiej lekko wersji pop, ale jeżeli ludzie znów zaczynają obchodzić Noce Kupały, interesować się naszymi przedchrześcijańskimi korzeniami to jest już krok naprzód. Nie żywię nadziei na wielka reakcję pogańską, jednak powracające tradycje z pewnością cieszą. A co do ruchów rodzimowierczych. Nie jestem członkiem żadnego z nich, natomiast Litewska część naszej reko ekipy to ludzie dość głęboko wierzący w dawnych bogów i miałem przyjemność być na obrzędach przez nich odprawianych. Na New Age toto nie wyglądało.

Większość dawnych miejsc kultu naszych przodków zostało zniszczonych lub zwyczajnie zapomnianych. Czy odwiedzasz wspomniane miejsca i czy należysz do jakiegoś związku wyznaniowego?

Gdy czuję wewnętrzną potrzebę odwiedzam lokalne miejsca kultu na Suwalszczyźnie. Są to kurhany oraz Góra Zamkowa (największa osada Jaćwingów). Nie należę do żadnego związku wyznaniowego, wiarę naszych przodków rozumiem na swój sposób i kultywuje we własnym zakresie.

Dla Europy, tym samym dla nas Polaków, napływ wyznawców Islamu to nie tylko problem duchowy, ale i poważne zagrożenie dla naszej rasy. Alternatywa judeochrześcijańska też nie stanowi logicznego oporu, gdyż nigdy nie była częścią filozofii białego Europejczyka. Tak samo jak islam, sztucznie zaszczepiany, dokonuje degradacji naszej cywilizacji. Może wreszcie europejskie rodzime pogaństwo będzie miało szanse się odrodzić i będzie stanowić naturalna obronę?

Jeszcze raz wspomnę, że nie wierze w reakcje pogańską. Katolicyzm wydaje się być immanentną częścią polskiej tożsamości i trzeba się z tym pogodzić. Natomiast Islam jako religia nie wydaje się zagrożeniem. Bo masowych konwersji Białych Europejczyków nie widać. Natomiast szczury, które przynoszą zarazę powinny być usunięte ze statku. Trzecioswiatowe hordy zalewające Europę to nie tylko zagrożenie kulturowe, lecz także biologiczna zagłada i wyniszczenie naszej tożsamości, które stanie się faktem wraz z kolejnymi pokoleniami.

W Polsce wciąż jeszcze żyjemy przeszłością. „Wilno powinno wrócić do Polski”, „Lwów zawsze polski” i inne tego typu bzdety. Czy uważasz, że Polacy dorosną w końcu do uprawiania dojrzałej polityki? Czy wierzysz, że zgoda i przyjaźń między naszymi wschodnimi sąsiadami jest możliwa?

Jestem zwolennikiem Międzymorza i budowania wzajemnych relacji z dala od prymitywnego szowinizmu. Realnie uważam, że mimo iż Lwów polskim miastem u swych korzeni był i będzie (temu też o nim w ten sposób nawijam) nie zostanie odzyskany. Podobnie Wilno. O miejscach musimy pamiętać to element naszej tożsamości. Natomiast totumfackie bajdurzenie o imperium polskim włóżmy między bajki. Jeżeli o czymś musimy pamiętać, to o tym, że nadal żyją tam Polacy, a przez groźby kierowane pod adresem narodów obecnie administrujących te tereny z pewnością nie będą mieli lekko. Jednak nie można też być zbyt uległym i upominanie się o naszych rodaków na Kresach uważam za interes narodowy.

Jak podchodzisz do kwestii wojny na Ukrainie i polityki Putina?

Jak wspomniałem jestem zwolennikiem Międzymorza. Popieram nacjonalistów z ruchu azowskiego, reprezentujących nowoczesną antyszowinistyczną postawę i zrozumienie współczesnego świata. Za największe zagrożenie uważam zniszczenie naszej cywilizacji i wydanie jej pod nóż obcych cywilizacyjnie tworów, czy będzie to amerykański demoliberalizm, putinowski neobolszewizm zmiksowany z caratem i stepową mentalnością czy w końcu trzecio światowe hordy pod sztandarami proroka ewentualnie robiące z naszych miast murzyńskie getta. Imperializm i utrata naszego europejskiego rdzenia jest największym niebezpieczeństwem. Tak więc za Ukrainę trzymam kciuki, a Putin chujło.

Z naszej strony to wszystko. Chcielibyśmy życzyć Tobie jak i twoim kolegom konsekwencji w działaniu. Dzięki za  odpowiedzi. Sława! 

 

Facebook

 

 

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank