Wywiad z zespołem Dark Fury

Przedstawiamy wywiad z Dark Fury, zespołem określającym swoją muzykę jako Horned Metal. Aktywny od dwóch dekad wypracował swój charakterystyczny, oryginalny styl, który stał się niejako wyznacznikiem tego gatunku. Przez swoją niezłomną postawę oraz bezkompromisowość DarkFury inspiruje kolejne pokolenia muzyków jak i aktywistów europejskiego środowiska nacjonalistycznego. Lider zespołu Raborym odpowiedział na kilka naszych pytań, łącznie z tymi niekoniecznie związanymi z muzyką. Zapraszamy do lektury!

 

Raborym, jesteś najbardziej aktywną osobą w podziemiu (o ile jeszcze można mówić o takim zjawisku), niewielu ludzi ma jeszcze chęci i odwagę wieść życie pełne poświęceń i oddania sprawie. Przedstaw pokrótce naszym czytelnikom co ciebie motywuje do działania, skąd czerpiesz inspiracje i czym się zajmujesz oprócz Dark Fury?

Witaj. Na początku chcę podziękować Wam za zainteresowanie zespołem i poświęcony czas. Myślę, że Podziemie, to szeroko pojęte, ma się dobrze, natomiast Podziemie NSBM, mimo chwilowego „kryzysu” odradza się ze zdwojoną siłą. Moje motywacje są od początku niezmienne – życie i wszystko co mnie w tym życiu otacza, czego doświadczam i co obserwuję. Oprócz grania w Dark Fury zajmuję się prowadzeniem Lower Silesian Stronghold, pracą zawodową, rodziną – jest tego sporo i czasami brakuje czasu aby wszystko pogodzić, jednakże nie potrafię zrezygnować z żadnej części swojej działalności – zarówno prywatnej jak i zawodowej.

Od lat tworzysz muzykę, jesteś właścicielem wytwórni muzycznej o nazwie Lower Silesian Stronghold. Prócz tego masz rodzinę i poświęcasz jej każdą wolną chwilę. Czy znajdujesz jednak czas na inne rzeczy np. czytanie książek, słuchanie nowych płyt? Jeśli tak, po jakie książki sięgasz najczęściej? Czy ostatnio Twoją uwagę przykuł jakiś ciekawy krążek?

Jestem w tej dobrej sytuacji, że mogę pozwolić sobie na zapoznawanie się z literaturą i muzyką w godzinach pracy – prowadzenie własnej działalności gospodarczej daje tutaj sporą swobodę. Książki, które ostatnio czytałem zapewne nie będą dla większości z Was zbyt inspirujące – „Mroczna Arena” Puzo i „Odnowiciel” Bunscha. Ostatnimi czasy najczęściej sięgam po powieść historyczną i beletrystykę. Muzykę, która „wpadła mi w ucho” możesz znaleźć wśród wydawnictw LSSWarriors of Tangra, Odour of Death, Xaos Oblivion czy Mystherium to rzeczy do których chętnie wracam. Z niecierpliwością czekam na nowe albumy Frangar i Selbstmord.

Jak wygląda obecny skład DF? Z informacji zawartych na płycie pt. „This Story Happened Before” dowiadujemy się, że współpracujesz z Diathyrronem. Czy DF wspomagają również inni muzycy?

Na dziś ja i Diathyrron tworzymy trzon zespołu, na koncertach wspomaga nas basista Kat z Czeskiej Popravy.

Wiemy, że grasz na gitarze, gitarze basowej oraz perkusji, ponadto udzielasz się wokalnie. W której roli najlepiej się czujesz?

Za bębnami nie siedziałem już dobrych 7 lat, nie sądzę, abym wciąż miał do tego jakąkolwiek smykałkę. Zdecydowanie moim instrumentem jest gitara. Staram się ulepszać swój warsztat i na tym skupiam się głównie na polu muzycznym.

W Twoim dorobku muzycznym nazbierała się pokaźna ilość materiału. Każda płyta to dopracowana, oryginalna kompozycja i mnóstwo dobrego przekazu. Niestety niektórym naszym  czytelnikom Twoja działalność nie jest do końca znana. Którą pozycję DF poleciłbyś osobom nie związanym z BM?

Ciężko jest mi wskazać które nagrania Dark Fury mogłyby przypaść do gustu odbiorcom innych gatunków muzyki, jako że postrzegam swój zespół jako typowo metalowy. Zwolennikom dobrej produkcji może spodobać się materiał zawarty na „SALIGIA”, „This Story Happened Before” trąci garażem i może z kolei wpaść w ucho miłośnikom takich brzmień. Generalnie wszystkie nasze nagrania zawierają się w ramach gatunku i estetyce Black Metalowej.

Na przestrzeni niemal 20-stu lat w stylistyce muzycznej DF doszło do sporej ewolucji. Jak Ty oceniasz te zmiany z perspektywy upływającego czasu?  Czy powrócisz do grania w stylu obranym na "Turning Into Ashes"?

Myślę, że nie wrócimy już do tamtych brzmień i podobnych riffów. Muzycznie początek drogi DF i punkt, w którym jesteśmy dzisiaj dzieli przepaść. Zmiany są spowodowane rodzajem Black Metalu, który aktualnie najbardziej mi odpowiada, zmiany oceniam więc jako dobre i pożądane.

Na płycie  „This Story Happened Before” poruszone zostały problemy multikulturalizmu, ekspansji islamu na tereny Starego Kontynentu oraz niebezpieczeństw jakie ten proces za sobą niesie. Wymowny manifest zawarty na okładce jest Twoim stanowiskiem w tej sprawie?

Multikulturalizm nie wyszedł na dobre żadnemu znanemu mi społeczeństwu. Utrata spójności rasowej i kulturowej jest krokiem w kierunku upadku narodu, zapomnienia tradycji i odcięcia korzeni łączących nas z ziemią, rasą i państwowością, którą tworzymy. Manifest zawarty na okładce albumu „This Story Happened Before” przedstawia mój pogląd na ten temat. Cały album jest swego rodzaju manifestem naszej postawy i  wyrażeniem poglądów na  kierunek zmian we współczesnym świecie. Zmian, które mi osobiście nie przypadły do gustu. Ekspansja Islamu jest następstwem tego, iż Europejczycy zatracili poczucie wartości. Dopuścili do władzy polityków, którzy, nie bacząc na dobro krajów, którymi rządzą, wprowadzają w życie swój, zgubny dla nas, plan.

Czym dla Ciebie jest The Pagan Front? Przedstaw proszę naszym czytelnikom główne założenia i wartości jakie niesie „Pogański Front”. Czy można porównać tę organizację do legendarnego TTF?

The Pagan Fron jest dziś małym kręgiem ludzi, którym tradycja i kultura Białego Człowieka nie są obojętne. Poprzez media podziemne, publikacje, muzykę i spotkania – najczęściej około muzyczne – organizacja stara się promować i popularyzować nasz rodzimy folklor jednocześnie nie uciekając od przekazu politycznego, ukierunkowanego mocno na zdrową prawicę. Zaszczepić, obudzić i pielęgnować wśród ludzi wartości przeciwne do dekadencji wpajanej wszystkim od dziecka przez bogate, snobistyczne lobby.

Myślę, że porównanie TPF do polskiego TTF nie jest możliwe. 

Udzielasz się w jakiś organizacjach o charakterze politycznym lub tożsamościowym? Czy w twojej opinii tego typu inicjatywy stanowią dziś realną linię oporu wobec narastającej kampanii przeciwko białemu człowiekowi?

Jedyną organizacją, której jestem częścią, jest Pagan Front. Oczywiście uważam, że podobne inicjatywy są potrzebne. Często są jedynymi skupiskami, w których młodzi ludzie mogą sięgnąć  po materiały ideologiczne i otrzymać wsparcie, aby rozwijać się duchowo i  wzbogacać kulturowo  w obrębie swojej własnej, natywnej kultury jednocześnie wzmacniając więź pomiędzy starszymi członkami organizacji.

29 maja 2017 roku odbyła się kolejna rozprawa sądowa w sprawie warunkowego zwolnienia Janusza Walusia i oczywiście po raz kolejny została odroczona. Czy nasz rodak uzyska upragnioną wolność?

Pozostaje mi mieć wielką nadzieję, że dojdzie do tego wkrótce.

3 kwietnia 2010 w RPA został brutalnie zamordowany Eugene Terre'Blanche, lider Afrykanerskiego Ruch Oporu. Zbrojne, rasistowskie ataki na białych farmerów doczekały się własnego terminu „farm crimes” (afrikaans– Plaasmoorde), ze względu na dużą skalę zjawiska. Białe kobiety są gwałcone, a potomkowie Burów terroryzowani przy wymownym milczeniu tamtejszych władz. Czy w przypadku RPA można mówić już o ludobójstwie? Czy problem ten zacznie dotykać także kraje Europy, gdy ludzie zbagatelizują zagrożenie multikulturalizmu?

Na oba pytania odpowiedzieć mogę tylko: TAK. W RPA dochodzi do ludobójstwa a światowe media milczą, świadomie ślepe na wydarzenia rozgrywające się w Południowej Afryce. W krajach Europy Zachodniej do ludobójstwa dochodzi już od lat, bo jak inaczej nazwać zamachy terrorystyczne przeprowadzane notorycznie przez islamskich fundamentalistów, a w których ginie ludność cywilna, w tym kobiety i dzieci? Multikulturalizm jest zgubą narodów. Tylko ślepcy nie dostrzegają tego.

Wojna na wschodzie pomiędzy Ukrainą, a Rosją doprowadziła do poważnego zachwiania stosunków obu państw. Po jednej i drugiej stronie walczą biali nacjonaliści. Czy widzisz rozwiązanie tego problemu?

Wojna, do której doprowadził „zachód” była tam nieunikniona. Nie wyobrażam sobie, aby Rosja mogła pogodzić się z utratą dostępu do Morza Czarnego, a tym samym z przerobieniem na żyletki całej floty czarnomorskiej. Z drugiej strony ciężko dziwić się Ukraińcom, że podjęli walkę. Niestety nie znam sytuacji panującej tam na tyle dobrze, aby dostrzegać jakieś szybkie rozwiązanie tego konfliktu. Każda rewolucja ciągnie za sobą ofiary, przykre jest to, że, jak wspomniałeś, po obu stronach barykady stoją Biali Nacjonaliści.

W kwietniu tego roku w Kijowie odbyła się konferencja Intermarium (Adriatycko– Bałtycko– Czarnomorska Unia) Development Assistance Group. Czy taka inicjatywa mogłaby stać się realną alternatywą dla żydowskiej UE?

Obserwuję z zaciekawieniem powstanie nowego sojuszu. Czas pokaże, czy będzie to alternatywa dla UE, na dziś założenia, w większości, wydają mi się słuszne, a podejście do tematu nowoczesnej Europy zdrowe.

Od momentu, kiedy zaczęliście grać na żywo, osobiście byłem świadkiem waszych występów w Czechach oraz w Polsce. Jako widz byłem pod wrażeniem i myślę, że reszta publiki ma podobne odczucia. Czy jesteś zadowolony z występów na scenie? Który koncert zapadł Ci w pamięci?

Dziękuję za dobre słowa. Oczywiście zdarzały się koncerty lepsze i gorsze, trudno generalnie stwierdzić że jesteśmy zadowoleni, choć odczucia mam w zdecydowanej większości pozytywne. Najlepszy koncert, w moim mniemaniu, odbył się tutaj, we Wrocławiu. To wielki honor grać dla ludzi, którzy wspierają nas od początku istnienia zespołu oraz tworzyli i tworzą to, co nazywam Polskim Podziemiem BM. Niesamowita atmosfera i adrenalina, które towarzyszyły temu występowi są nie do opisania.  Mam nadzieję, że będą kolejne okazje do podobnych spotkań.

Braliście udział w  Hot Shower Festival. W mojej opinii to jedna z najlepiej zorganizowanych imprez w podziemiu, także pod względem doboru kapel. Jak oceniasz to przedsięwzięcie?

Jak słusznie zauważyłeś, jest to jeden z najlepiej zorganizowanych podobnych festiwali w Podziemiu. Przedsięwzięcie oceniam jak najbardziej in plus. Organizatorzy wiedzą co robią i robią to z dużym zaangażowaniem i profesjonalizmem.

Charyzmatyczny Aleksey z M8l8th, współtworzy wraz z ukraińskimi nacjonalistami Asgardsrei Fest Do tej pory odbyło się V edycji festiwalu, na którym na jednej scenie zagrały takie zespoły jak Peste Noire, Nokturnal Mortum, Kroda, Kamaedzitca, Werewolf etc. Zorganizowany jest na bardzo wysokim poziomie, a od innych odróżnia go militarny klimat,  który doskonale odzwierciedla „metafizykę wojny”.  Jeśli miałbyś szanse zagrać na Asgardsrei skorzystałbyś z takiego zaproszenia? Jaki jest Twój stosunek do krajów Europy wschodniej?

Póki co nie było takiej propozycji, więc rozważania teoretyczne możemy odłożyć na inną półkę – tę z napisem „na jutro”.  Nie podróżowałem zbyt dużo po krajach Europy wschodniej, nie powinienem się więc wypowiadać w tej kwestii, jednakże to, co widziałem w Rosji zrobiło na mnie duże wrażenie. Jest to inna rzeczywistość a tamtejszy ruch jest o wiele bardziej radykalny, niż nasz rodzimy. Fakt, że wszyscy jesteśmy Słowianami wzmacnia moje pozytywne odczucia i buduje więź, choć nie z Rosją jako państwem akurat.

Lewackie media wciąż oczerniają Ciebie i twoją działalność artystyczną. Ostatnio w „gówno prawda” pojawił się atak na Twoją osobę. Czy spotkały Cię z tego tytułu jakieś problemy ze strony służb, bądź pedałów z antify?

Wydaje się, że po zmianie rządu naszemu „ulubionemu” brukowcowi wypadły zęby. Oprócz tego, że zszargano moje dobre imię nic innego się nie wydarzyło. Z informacji zasłyszanych od kilku innych osób opisanych przez wspomnianą gazetę wnioskuję, że nie ma ona już takiej siły przebicia i szkalowanie ruchów narodowych i nacjonalistycznych nie przynosi efektów, których tamtejsza redakcja i działacze się spodziewają.

Internet stał się najszybszym nośnikiem informacji, często wykorzystywany jest do działalności stricte aktywistycznej. W świecie (o podziemiu nie ma już chyba co mówić) Black Metalu również znalazł uznanie. Czy uważasz Internet jako medium o sporym potencjale?

Tak. Trzeba iść z duchem czasu i korzystać z mediów i technologii, która jest ogólnodostępna. Internet pozwala szybko i bez nadmiernych kosztów dotrzeć do dużej grupy potencjalnych odbiorców, zarówno muzyki jak i idei.

Coroczne obchody 11 listopada organizowane w wielu miastach przyciągają coraz więcej ludzi. Uczestnikami marszy niepodległościowych nie są już tylko przedstawiciele „skrajnej prawicy” i „chuligani” jak chciałyby mainstreamowe media. Odradzający się nacjonalizm w młodych umysłach został jednak skrzywiony przez błaznów liderujących Ruchowi Narodowemu. Co powinniśmy zrobić według Ciebie, aby nie zmarnować tego potencjału?

Od lat uczestnikami marszy niepodległościowych nie są ekstremiści i chuligani ale zwykli ludzie, idący tam z rodzinami, często dziećmi. Sam uczestniczę w podobnych wydarzeniach. To lewackie media starały się zawsze nadać tym marszom wyraz propagowania skrajnych ideologii i ksenofobii, niszcząc polskość na wszelkie możliwe sposoby. Czy myśl nacjonalistyczna została skrzywiona, tego nie wiem. W moim środowisku ludzie myślą w sposób, który mi odpowiada, a zbyt mało kontaktów mam na zewnątrz, aby o tym wyrokować. Jednakże jeśli rzeczywiście tak jest, jedyną drogą poprawy sytuacji wydaje mi się docieranie do środowisk patriotycznych i nacjonalistycznych z właściwym przesłaniem. Z przesłaniem, które pozwoli im umocnić się w myśli prawicowej i, jeśli jeszcze to nie nastąpiło, zakochać się w swojej ziemi, historii i tradycji.

Wiadomo jaki masz stosunek do chrześcijaństwa i innych niepasujących do europejskiego ducha religii. Jak określiłbyś swój system wartości, czy bliższe są ci wierzenia przodków, idea Ruchu Twórczości czy może w ogóle jesteś ateistą?

Podążam drogą Nadczłowieka, staram się kształcić i rozwijać tak bardzo, jak tylko jest to możliwe. Każdy człowiek rodzi Boga, nie każdy potrafi dostrzec go w sobie.

Jakie jest twoje stanowisko wobec nowych trendów muzycznych na scenie nacjonalistycznej? Zespoły rap promujące nasze idee, zdrowy styl życia czy nawet ekstremizm polityczny, choć często odwołujący się do chrześcijaństwa. Coraz częstszym zjawiskiem są wspólne koncerty tychże grup wraz z reprezentantami sceny R.A.C. oraz Hatecore. Czy w twojej opinii to jest moda na bardziej przystępny dla młodego pokolenia styl muzyczny? Czy takie zjawisko jak nacjonalistyczny rap jest odpowiednim nośnikiem dla tak radykalnych poglądów?

Chyba nie jestem właściwą osobą, aby odpowiadać na to pytanie. Jestem trochę konserwatywny w tych kwestiach i nie sięgam ani nawet nie śledzę nurtów w muzyce innej, niż metal i R.A.C.

Dla mnie rap był zawsze muzyką czarnych, dziwi mnie, dlaczego dumni Biali Ludzie mieliby sięgać po niego. Z drugiej strony, pamiętam jak bardzo pokolenie naszych rodziców nie rozumiało naszej muzyki, a jaki duży wpływ miała ona we wczesnej młodości na kształtowanie mojej osobowości i światopoglądu. Może więc powinniśmy przychylniejszym okiem spojrzeć na gatunki muzyki, których nie słuchamy i nie rozumiemy, a które mają właściwy dla nas przekaz ideologiczny. Wszak to właśnie ten gatunek muzyczny buduje świadomość dzisiejszej młodzieży, a na poziomie ideologicznym rodzaj preferowanej muzyki wydaje się być nieistotny.

Nawiązując do chrześcijaństwa – mój stosunek do niego jest jak najbardziej negatywny, a sam kościół, nawet dziś, w obliczu zagrożenia ekspansją islamu, wciąż śpiewa pieśń pieniądza i agituje za wpuszczaniem tu uchodźców. Nie ma najmniejszego punktu zaczepienia, który mógłby skłonić mnie do przychylniejszego spojrzenia na tę kwestię.

Zespoły z Japonii ostatnimi czasy cieszą się uznaniem znanych grup ze środowiska NSBM i RAC jak Bound for Glory, Der Stürmer, czy Command (z tego dwie ostatnie są członkami PF). Jakie jest Twoje podejście do tego typu sojuszy, czy według Ciebie mają jakikolwiek sens?

Zapewne mają sens dla zespołów i ludzi zaangażowanych w te „sojusze”, a którego ja osobiście nie dostrzegam. Być może jest to powód, dla którego z DF staliśmy zawsze trochę z boku głównego nurtu „sceny”.

Idea Aktywu Północnego zakłada także promocję zdrowego stylu życia oraz działalność na płaszczyźnie szeroko pojętego survivalu. Co sądzisz o tego typu przedsięwzięciach? Uważasz, że tego typu umiejętności mogą się przydać w przyszłości w ogarniętej „ciemnymi chmurami” Europie? Czy trenujesz intensywnie jakąś konkretną dyscyplinę sportową?

Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do wszelkiej działalności, pozwalającej się ludziom rozwijać na jakiejkolwiek płaszczyźnie a jednocześnie dającej im alternatywę dla używek i/lub telewizji. Umiejętności, niezależnie od tego czy mogą przydać się w przyszłości czy też nie, warto posiadać.

Aktualnie, w związku z reorganizacją pewnych sfer mojego życia, nie uprawiam czynnie sportu, jako, że brakuje mi na to czasu. Planuję powrócić na salę treningową po Nowym Roku.

Czy masz w planach wydać kolejną płytę pod sztandarem DF? Czy może będzie to jakiś inny projekt?

Oczywiście, nie zamierzam kończyć działalności na scenie podziemnej ani zmieniać nazwy zespołu, który po tylu latach stał się rozpoznawalny w Polsce i na świecie.

Z naszej strony to by było na tyle. Dziękujemy za rozmowę i życzymy dalszych sukcesów i konsekwencji w działaniu . Jeśli chciałbyś coś dodać, to ostatnie słowo należy do Ciebie.

Dziękuję za ciekawy wywiad. Na koniec chciałbym przytoczyć słowa, które dla wielu z nas są życiowym motto, a do innych powoli zaczyna docierać ich sens: „Musimy zabezpieczyć byt naszych ludzi i przyszłość dla Białych Dzieci.”

 

Wywiad z zespołem Dark Fury przeprowadzili: H. i O.R.I.O.N

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank