Recenzja książki "AntysociaL?" autorstwa Olafa Jasińskiego.

"AntysociaL?" jest drugą, po „Mechanizmie fikcji”, książką wychodzącą spod pióra rodzimego muzyka Olafa Jasińskiego. Twórcy chociażby takiego stylu muzycznego jak „Resistancerock”. Zapraszamy do lektury recenzji tej nietuzinkowej pozycji literackiej.

 

Cieszę się, że miałem możliwość przeczytania tej książki. Nie będę ukrywał, że gdy ją przekartkowałem, mój zapał minął na kilka tygodni. W końcu nadszedł najwyższy czas, by "AntysociaL?" przestał się prezentować na półce i na kilka wieczorów trafił w moje ręce.

 

Na 261 stronach opisane zostały losy blokersów: Wiktora, Stefana, Oskara, Banana i Radzia, którzy u schyłku lat 80. postanowili założyć rockową kapelę.

 

Głównym bohaterem powieści jest Wiktor, nastoletni chłopak, który namawia przyjaciół na założenie własnej kapeli. Losy całej paczki, żarty, wszelkie trudności związane z tamtymi czasami i systemem, a także osobiste tragedie powodują, że tych bohaterów nie da się nie darzyć pewną dozą sympatii. Miałem jednak wrażenie, że najbardziej wyrazistą postacią był Radzio, ponieważ to jego cechy utkwiły mi w pamięci na dłuższy czas ( do tego jego „stara” ze złotymi zębami).

 

Mocną stroną powieści jest historia, która - jak podał autor - rozgrywała się w latach 1986-88. Świetnie opisana szara rzeczywistość zwykłych zbuntowanych blokersów z pewnością może zainteresować czytelników, nawet takich jak ja, którzy w tamtych czasach nie żyli lub byli zbyt mali, by coś pamiętać. Uważam jednak, że ewidentnie największą zaletą powieści jest humor, szczególnie ten sytuacyjny. Autentycznie rozbawiły mnie dowcipy nie najwyższych lotów całej szajki, które trafiły w ten prostacki odcień mojego gustu.

 

Książka ta, to nie tylko interesująca historia czy przygody młodych muzyków. To również wyraz buntu egzystencjalnego, sprzeciwu wobec systemu, przede wszystkim jednak mentalności Polaków, którą poprzedni system ukształtował. Autor gdzieniegdzie przemycał swoją niechęć do otaczającego świata, obrażając w pewien sposób narodowe wady, tak charakterystyczne dla dziadów z wąsami i starych bab, niekiedy także z wąsami.

 

Profesjonalne wydanie książki z numerem ISBN nie zmieniło tego, że całość po jednym przeczytaniu nie wygląda okazale. Odklejająca się folia z okładki mogłaby sugerować, że powieści nie czytałem tylko ja, a grupa dzieci z podstawówki. Niemniej i tak najważniejszy jest tekst. Jeśli chodzi o niego, to trochę przeszkadzały mi dość specyficznie zredagowane dialogi, przez co dopiero po kilkunastu stronach zorientowałem się, co kto mówi. Drugą kwestią wpływającą na ocenę są błędy, których powinno się uniknąć i to małym wysiłkiem. Szczególnie pod koniec książki ich nagromadzenie powodowało, że odkładałem ją, bo musiałem zrobić sobie krótką przerwę.

 

Niektóre strony zostały dodatkowo opatrzone tekstami piosenek OWK co, według mnie, jest interesującym zabiegiem. Warto sięgnąć po oznaczony dwójką "AntysociaL?". Osobiście czekam na kolejną część i powoli będę robił na nią miejsce na półce.

 

Deranged

 

Zobacz również: Recenzja książki pt. „Mechanizm fikcji”

 

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank