Antifa „hooligans”

„Antifa (od niem. Antifaschismus - Antyfaszyzm i ang. Anti-Fascist Action, AFA, Akcja Anty-Faszystowska) - nieformalne anarchistyczne bojówki zrzeszające osoby o poglądach antyfaszystowskich i uznających za konieczne wyeliminowanie z życia politycznego skrajnej prawicy. Opowiadają się przeciw faszyzmowi, szowinizmowi, nacjonalizmowi i seksizmowi w społeczeństwie.”

Każdy, czytający wyżej wymienioną formułkę zaczerpniętą z Internetu wie, że z rzeczywistością nie ma ona wiele wspólnego, w momencie kiedy miał już przyjemność spotkać ich na swojej drodze. Kim są? Zwykłymi łobuzami? Niech puenta z poniższego filmiku przybliży ich sylwetkę.

 

 

 

 

Ktoś powie, ale przecież oni „walczą z szowinizmem”! Cóż, polscy nacjonaliści też, a nie ujmują tego w swoim statusie na stronach i portalach z wyimaginowanymi historyjkami z „akcji bezpośrednich”( jak to mają w zwyczaju określać). 
Pomijam „walkę z faszyzmem”, gdyż sami używają metod stricte faszystowskich. Przykładem niech będą ataki na osoby nie związane z żadną organizacją neonazistowską (jak by sobie tego życzyli atakujący) chcące uczcić Dzień Niepodległości. Otóż nasi „wyzwoliciele” spod pręgierza ustroju totalitarnego używają iście totalitarnych metod. Dopuszczają się pobicia trzech osób ze środowiska narodowego (oczywiście dla naszych „wojowników bez szkoły”, faszyzm, nazizm, nacjonalizm i patriotyzm to jedno i to samo).


„Honor antify”


Bez względu na szerokość geograficzną, wszędzie tam gdzie zagnieździła się plaga tego chorego tworu jego „aktywiści” wyrażają swój sprzeciw i wyładowują frustrację demolując witryny sklepów, paląc samochody i zastraszając obywateli danego państwa. Sztandarowymi przykładami są Niemcy i Wielka Brytania (gdzie aktywność antify jest proporcjonalna do napływu imigrantów z krajów trzeciego świata, z którymi rzekome aktywistki chętnie się parzą) oraz Grecja, która boryka się z zachwianiem gospodarki. Wykorzystując to „nasi dzielni bohaterowie” wychodząc na ulice np. Aten pokazali swój wkład w odbudowę zrujnowanego kraju, niszcząc wszystko na swojej drodze niczym szarańcza. „Akcje bezpośrednie” tego objazdowego cyrku potwierdza poniższy filmik gdzie 30 „antyfaszystów” nie dało rady jednemu nacjonaliście. Dzielni uliczni wojownicy przy tak licznej przewadze potrafili jedynie z bezpiecznej odległości użyć gazu i obrzucać broniącego się nacjonalistę krzesłami i wyposażeniem sklepowym. Frustrację swoją wyładowali demolując sklep. Jedno jest pewne, duch Spartan nie umarł w narodzie greckim. Widać to po zachowaniu broniącego się patrioty.

 

 

 http://w665.wrzuta.pl/film/0gd6lUyJ7sE/1_nacjonalista_vs._30_blaznow_z_antify_grecja

 

 

Najciekawszym, a zarazem najśmieszniejszym zarzutem tych „nieformalnych anarchistycznych bojówek” jest oskarżenie o rzekomej współpracy „faszystów” (czyli narodowców, nacjonalistów, patriotów) ze służbami organów ścigania ( policją) podczas manifestacji. Prawdziwe oblicze tej „współpracy” ukazuje ten klip.

 

 

 

Rzeczywistość jest jednak zgoła inna niż tym pryszczatym „inwalidom intelektualnym” się marzy… gdyby ich mundurowi obrońcy nie interweniowali, ich „walka ze skrajną prawicą” mogła zakończyć się na ulicach Warszawy podczas próby zakłócenia przez nich Marszu Niepodległości.

 

 

 

W dniu 26 lutego w Katowicach odbędzie się kolejna próba zorganizowania przez środowiska lewackie kontr manifestacji, która ma na celu zatrzymać/zmieść Manifestację w obronie polskości Śląska. Czy i tym razem tandem antifa- policja zakłóci rodakom demonstrację? Walka Trwa pajace…

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank