"Bagno"

Dziś rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Dzień, w którym warto się zastanowić nad całym procesem przemian, do których doszło po upadku komunizmu w Polsce. Czy rzeczywiście był to wielki sukces społeczeństwa czy tylko zmiana barw i roszada na szachownicy politycznych rozgrywek?

 

Byli esbecy przeniknęli w wolnej Polsce do najważniejszych sfer życia społecznego. Są niczym Mafia, której wpływy są tak szerokie, że nawet organy odpowiedzialne za zwalczanie tego typu zjawisk, są zasilane przez mafijnych agentów. Partie polityczne, duże firmy, banki, organy bezpieczeństwa, uczelnie, prokuratury, sądownictwo, dyplomacja, media i struktury władzy są przesiąknięte spuścizną dawnych służb bezpieki. Co najgorsze wszystko to ma miejsce za przyzwoleniem ich dawnych ofiar. To młode postkomunistyczne państwo stworzyło warunki sprzyjające tej patologicznej transformacji. Brak rozliczenia grzechów PRL pozwolił na wtopienie się w tłum i dalsze korzystanie ze znajomości i układów, choć nie wiadomo czy już w czasie podpisywania porozumień okrągłego stołu władze solidarnościowe nie były manipulowane lub nie dogadały się z wrogiem. Dziesiątki jak nie setki esbeków dostało się do UOP kuchennymi drzwiami. Przyjęcie do UOP Jana Lesiaka, (który straszył swoją szafą) poparł Jacek Kuroń, tak jak kilku oficerów z Wybrzeża, którzy przed 1989r. inwigilowali Lecha Wałęsę.

 

Ci, którzy nie przeszli lub nie chcieli się poddać weryfikacji, zakładali firmy, często ochroniarskie i detektywistyczne. Przykładem jest firma o szerokim zasięgu KONSALNET, założona w 1994r., której pierwszym szefem był Jerzy Konieczny, który nieco wcześniej został odwołany ze stanowiska szefa UOP. W Konsalnecie rządzą: jako prezes Wiesław Bednarz, były oficer I wydziału (wywiad) w XI Departamencie SB (zwalczanie opozycji) i Tomasz Banaszkiewicz, również oficer SB, jako wiceprezes zarządu. Inny przykład to gen. Andrzej Anklewicz, najpierw pracował w UOP, później zastał szefem zespołu doradców premiera Józefa Oleksego, a następnie szefem Generalnego Inspektoratu Celnego i dyrektorem ds. bezpieczeństwa w Orlenie. Anklewicz nie jest wyjątkiem. Jeden ze znanych dwóch łódzkich esbeków był radnym SLD, jeszcze do niedawna był we władzach łódzkiego Banku Przemysłowego, którym kierował inny funkcjonariusz SB Krzysztof Janicki. Największą przechowalnią w oficjalnych strukturach państwa byłych funkcjonariuszy SB jest policja.

 

W 2006r. radny Mirosław Pająk zaapelował do prezydenta miasta Słupsk, by zwolnić z pracy byłych esbeków, którzy pracują na eksponowanych stanowiskach w słupskim ratuszu. Jeden zajmuje się audytem inny zarządzaniem kryzysowym, kolejny jest dyrektorem szkoły podległej samorządowi i -o zgrozo- uczy historii! Prezydent jednak uznał, że jest to absurdalny bełkot i nie będzie żadnej reakcji.

 

W 2008r. były funkcjonariusz SB z Radomia, który kierował grupą śledczą przesłuchującą uczestników Czerwca '76, jako radca prawny w sądzie bronił interesów Poczty Polskiej w procesie, jaki wytoczył jej były pracownik. Mężczyzna był w latach 80-tych przesłuchiwany w związku z działalnością w podziemnej "Solidarności" przez dzisiejszego radcę prawnego Rojewskiego.

Warto też spojrzeć na postać Wiesława Poczmańskiego, byłego esbeka, który dziś nawet prowadzi swojego bloga i pisuje na innych a także do prasy, jeśli za taką można uznać Urbanowe "NIE". (jajakobyly.blog.pl)

 

Jest to temat rzeka, szkoda, że tak rzadko poruszany. Gdyby się w niego zagłębić z detektywistycznym zacięciem, można by było poważnych rozmiarów książkę napisać lub serial telewizyjny nakręcić, tylko, kto by go wyemitował lub wydał książkę ukazującą całą prawdę o przemianach w Polsce tamtego okresu?

 

Wmawiają nam, że to bagno powstałe przy wódeczce w Magdalence jest wspaniałym uroczyskiem, wielkim osiągnięciem polskiego społeczeństwa, wolnością. Ciężko mi tak na prawdę ocenić demokrację, bo wydaje mi się, że do naszego kraju ona nigdy nie trafiła. Walka z systemem jest jak walka z wiatrakami, jak próba wydostania się z bagna, im więcej wierzgamy tym bardziej nas ono wciąga i ogranicza nasze ruchy. W końcu usta nasze wypełni muł i pozostanie nadzieja, że przyjdą następni tak jak my jesteśmy tu a kiedyś byli oni, naprzeciw czołgom i uzbrojonych oddziałów milicji i wojska.

 

 

Chwała im za to! Walka trwa!

 

W.

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank