(P)rezydent i nowa totalitarna ustawa

Miłościwie nam panujący (p)rezydent Bronisław K. wraz ze swoja świtą próbują przeforsować zmiany w ustawie o zgromadzeniach, które m.in. mają umożliwić stosowanie kar za zasłanianie twarzy podczas demonstracji. Motorem do tego typu działań miały być rzekome "hańbiące zachowania" bandytów w dniu Święta Niepodległości. Jako uczestnicy i jednocześni świadkowie Marszu Niepodległości, widzieliśmy owych zamaskowanych bandytów, którzy okazali się milicjantami/ funkcjonariuszami tajnych służb prowokującymi zamieszki. Wtórowali im koledzy po fachu, w białych kaskach, którzy niczym ZOMO pałowali i gazowali rodaków, jednocześnie broniąc lewackie bojówki (jak na pl. Konstytucji).

Kolejną zmianą, na którą wpadły tęgie głowy ma być danie większej swobody samorządom na nie udzielenie zgody, na dwie skrajnie przeciwne demonstracje w jednym miejscu. Jestem pełen podziwu dla decydentów, gdyż o tym nacjonaliści mówią od kilku lat podczas cyklicznie organizowanego Marszu Niepodległości. Dziwnym trafem jednak, na drodze Marszu pojawiają się bandy zamaskowanych lewaków uzbrojonych w pałki, kastety i gazy, rzucających w uczestników Święta Niepodległości czym popadnie w imię walki z wyimaginowanym „faszyzmem”. Głośno było również w momencie zatrzymań przez policję- niemieckich bojówkarzy, nazywających siebie „Antifa”, która porzuciła broń w zaadoptowanej na ten dzień bazie wywrotowej należącej do ” Krytyki Politycznej”.

Problemem naszego (p)rezydenta jest znalezienie „kruczków prawnych”, dzięki którym będzie mógł ograniczyć swobody obywatelskie, zakazujące zasłaniania twarzy w trakcie demonstracji, ale jak powiedział „zlecił to już odpowiednim prawnikom”. Aby reżimu stało się zadość, nowy projekt zakłada zrzucenie odpowiedzialności na organizatorów manifestacji za wszelkiego rodzaju zamieszki, co jest ewidentną bzdurą. Od tego są służby, aby utrzymać porządek publiczny. Jak widać, jednak są one szkolone do innych celów, jak prowokacja i bicie ludzi, czego przykładem była słynna sprawa skatowania uczestnika Marszu Niepodległości Daniela Kloca- przez agresywnego policjanta.

Nowelizacja ustawy zakłada również możliwość karania za posiadanie, w trakcie manifestacji, niebezpiecznych narzędzi , ale i … środków pirotechnicznych, które są nieodłącznymi elementami opraw imprez masowych (nie tylko nacjonalistycznych).

Reżimowe władze w Polsce oraz całej Europie widzą „nasilenie wystąpień ekstremistycznych”, nie widząc jednocześnie, iż cała UE- a raczej „kolos na glinianych nogach”- doprowadza stary kontynent do degrengolady. Taką zdegenerowaną, pozbawioną kręgosłupa ideologicznego, masą ludzką jest łatwiej rządzić, a raczej manipulować. Co rusz, sztucznie wywołane zamieszki są impulsem do zmiany prawa, pozbawiania nas swobód obywatelskich etc. Niczym pętla na szyi -zaciska się naszą wolność, wolność do wypowiedzi i manifestowania własnych poglądów, a służby typu EULEX są szkolone do tłumienia wszelkich antyrządowych wystąpień. Walka Trwa!

 

O.R.I.O.N.

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank