W innych serwisach

MIND TERRORIST

A living Infinite


Сокира Перуна

Небесний батальйон (Niebieski Batalion)


14 SACRED WORDS

A Declaration Of War [Lyric Video]


M8L8TH

Odwaga prowadzi do Niebios (Мужество Ведёт На Небеса)


BRONSON

Fuck Ue (Official Video)


PO PROGRAMIE DZIADKA MROZA

PPDM 2016


FRAKASS

Utwory Invictus oraz Centurion z nadchodzącej płyty "Le Sang Perdu '' (premiera 17.10.2015)


VELIMOR

Time to Die (Official Video)


EVIL INSIDE

American Dream- utwór promujacy nadchodzacą EP-kę


 

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank

Czas oczyszczenia

Jak każdy ruch masowy, tak i nasz nie jest pozbawiony ludzi, którzy mianem jego reprezentantów  nie powinni się określać. Od początku istnienia borykamy się w naszych szeregach z ludźmi patologicznymi, którzy swój rodowód oraz obciążenia przenoszą na płaszczyznę  aktywizmu ciągnąc nas- jednostki najaktywniejsze i najzdolniejsze-  w dół, niczym kotwica. Skłonności do permanentnego upadlania się „barowych aktywistów”, nasiąkanie przez nich syfem dzisiejszej spaczonej pseudokultury odzwierciedlają się w postrzeganiu nas-jako całości- przez opinię publiczną. Społeczeństwo nie tylko nie będzie chciało zrozumieć naszych radykalnych tez, widząc degrengoladę wśród osób je reprezentujących, będą raczej stronić od nas, marginalizować a w konsekwencji  zwalczać z całą zawziętością. Szczytne idee, nie poparte czynem są nic nie warte!

 

Wszyscy, którym bliskie są nasze zasady, prędzej czy później zetkną się na przykład z myślą ideowego twórcy Davida Lane’a. Przedstawione przez niego „88 spostrzeżeń” niech staną się dla wszystkich adeptów ruchu fundamentem, na którym zbudować powinni swój kręgosłup ideologiczny i moralny. To od filaru, na którym oprzemy nasze późniejsze rozważania zależeć będzie, czy będziemy podatni na zachowania konformistyczne w towarzystwie nie mającym z nami nic wspólnego. Czy w takich momentach wyróżniać nas będzie etos indoeuropejskiego wojownika, czy może dyshonor weźmie górę i „popłyniemy” z prądem w dół rzeki?

 

Lane proponuje, aby podejrzane dla nas religie, filozofie i idee skonfrontować z odwiecznymi prawami natury. Te, które przeczą Naturalnym Prawom Kosmosu są fałszywe i w konsekwencji mają zgubny wpływ na wyznawców.

 

O ile w latach 80- tych i 90-tych, w trakcie pojawiania się w naszym kraju subkultur antysystemowych o charakterze antykomunistycznym, przedstawiciele ruchu WP, NS, NR większą wagę przykładali do samego wizerunku, mody obowiązującej w danej subkulturze, dobrej zabawy, marnotrawienia czasu i niesprecyzowanym aktom przemocy wobec- nie oszukujmy się- zwykłych ludzi, niż poszerzaniem horyzontów  i edukacji. Czasy zmusiły nawet tych „twardogłowych” do ewolucji  i zmiany mentalności w stosunku do lat z wczesnej działalności. Nie oznacza to jednak, że mamy nagle stać się przedstawicielami współczesnej płci męskiej, czy raczej tego co z niej zostało. Używanie przez nas przemocy- tej ukierunkowanej- jest wpisane w nasz genotyp i nie pozwala uśpić naszych naturalnych instynktów.

 

Nie jesteśmy ludźmi pokornymi, gdyż z założenia tacy nie mieliśmy być i zapewne nigdy nie będziemy.  Praktycznie każdy z nas miał do czynienia z „praworządnymi” i „niezawisłymi” instytucjami i organami ścigania w naszym kraju. To właśnie w styczności z nimi nabieramy tysiąc trzysta dwanaście powodów by nienawidzić systemu, jego przedstawicieli i rezydentów. Doskonale wiemy, że celem władzy nie jest pomoc ludziom i poprawa życia społeczeństwa, tylko utrzymanie się u władzy za wszelką cenę. To ich pragnienie jest tak silne, że czasami popełnią błąd, który nierzadko wypłynie na światło dzienne w postaci jakieś afery.

 

Zdarzają się sytuacje, w których część naszych członków jest penalizowanych w miejscach odosobnienia i naszym obowiązkiem jest im pomóc w tych trudnych czasach. Jednakże często razi głupota oraz kryminalny charakter występków przez które znaleźli się w owych ośrodkach. Pytanie, które musimy sobie zadać, jako przedstawiciele ruchu to, czy powinniśmy marnować czas i energię na pomoc ludziom, których kompas moralny dawno się rozjechał? Czy powinniśmy za wszelką cenę starać się ratować takie jednostki, czy może pozwolić im odejść w upokorzeniu i hańbie.

 

Kuriozalnym zjawiskiem jest degeneracja ludzi, którzy właśnie ze zjawiskiem degeneracji walczą. Czas zastanowić się dlaczego tak się dzieję, że osoby będące w ruchu od kilkunastu lat upadają . Być może wynika to z niezrozumienia zasad rządzących się w naszych kręgach lub traktowania ruchu jako źródło kompanów do pijackich zabaw i libacji wszelakich. Każdy, łamiący te proste zasady powinien zostać napiętnowany i usunięty z naszych szeregów.  Sentymenty powinny tutaj zostać odsunięte na plan dalszy a dobro całości powinno być celem najwyższym.

 

Przez dekady istnienia nasz ruch, którego zasadami żyjemy i na rzecz którego poświęcamy się i pracujemy, sam oczyszcza się z jednostek nikczemnych, słabych i zdegenerowanych. Czas jest najlepszym narzędziem weryfikacyjnym w stosunku do takich indywidualności. To właśnie on ukaże prawdziwy cel oraz zamiary tych „aktywistów”, dla których partykularne zyski i żerowanie na idei są przyczyną dla której znaleźli się w naszych kręgach. Trzeba powiedzieć takim ludziom otwarcie, że nigdy nie byli ani nie będą częścią naszej walki. Na pohybel tym, którzy swoim spaczonym zachowaniem i nikczemnymi czynami zubożają nasz ruch materialnie a co gorsza moralnie!

 

Jako głosiciele radykalnych koncepcji powinniśmy radykalnie podchodzić do rekrutacji i oceny ich przedstawicieli.  Wszelkie przejawy patologii, narkomanii, dewiacji należy zwalczać z największą surowością i zawziętością . Nie pozwólmy aby zdegenerowane jednostki narzucały rytm i wolę, promowały ignorancję i szczyciły się degrengoladą. Ta walka nie zaczęła się dziś i z pewnością nie skończy się z dnia na dzień. Jesli jednak chcemy iść na przód, cały ten okres musi wypełniać naturalna selekcja. Tworzymy jedną całość i jedna dyscyplina musi nas spajać. Ci, którzy okażą słabość i niesubordynajcę, nie są godni stać z nami w jednym szeregu. Musimy być bezwzględni.

 

Jeżeli nie dotrze do wszystkich niezaprzeczalny fakt, że na wizerunek pracujemy wszyscy i że kilka osób może ten wizerunek zepsuć swoim zachowaniem, będziemy nadal tkwić w tym samym miejscu a status quo nie zmieni się nigdy.

 

United We Stand- United We Will Fall!

 

O.R.I.O.N.

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI