W innych serwisach

MIND TERRORIST

A living Infinite


Сокира Перуна

Небесний батальйон (Niebieski Batalion)


14 SACRED WORDS

A Declaration Of War [Lyric Video]


M8L8TH

Odwaga prowadzi do Niebios (Мужество Ведёт На Небеса)


BRONSON

Fuck Ue (Official Video)


PO PROGRAMIE DZIADKA MROZA

PPDM 2016


FRAKASS

Utwory Invictus oraz Centurion z nadchodzącej płyty "Le Sang Perdu '' (premiera 17.10.2015)


VELIMOR

Time to Die (Official Video)


EVIL INSIDE

American Dream- utwór promujacy nadchodzacą EP-kę


 

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank

Kult heroizmu w myśli Thomasa Carlyle'a

Tak jak wiecznie trwa ludzkość, tak wciąż żywe w ludzkich sercach jest poszanowanie dla wielkości, mimowolny podziw dla wszystkiego, co nosi znamiona boskości. Człowiek od zawsze poszukiwał ku niej drogi, myśli, które na wieczność wryją się głęboko w świat jego idei zapładniając na nowo potężnym potencjałem twórczych nadziei zapowiadających triumf wspaniałości nad nicością, mocy nad miernotą, wielkości nad upadkiem. Autorem jednych z nich jest Thomas Carlyle – szkocki myśliciel, pisarz i historyk, którego pilnym czytelnikiem był m.in. Friedrich Nietzsche. Jego kontrowersyjne poglądy ukształtowały się pod wpływem wpojonych mu w dzieciństwie surowych kalwińskich zasad i późniejszej fascynacji niemieckim romantyzmem, a dzieła i osobowość odcisnęły wyraźne piętno na epoce wiktoriańskiej. Autor biografii Fryderyka Wielkiego, niezliczonych maksym i wielu rozpraw historycznych, a przede wszystkim propagator i współtwórca specyficznej historiozofii zwanej heroizmem.

 

Thomas Carlyle urodził się 4 grudnia 1795r w Ecclefechan – małym miasteczku na południu Szkocji. Był najstarszym z dziewięciorga dzieci Jamesa i Margaret Carlyle. Jego ojciec, z zawodu kamieniarz, miał surowe podejście do wychowania. W domu panował prym pracy i studiowania doktryn kalwinizmu.Tak jak wielu ówczesnych chłopów pragnął, by najstarszy syn zaszedł daleko.Carlyle od najmłodszych lat wykazywał duże zaangażowanie do nauki, szczególnie upodobał sobie matematykę i język łaciński. Był przy tym cichym i zamkniętym w sobie chłopcem. W dzieciństwie zdominowanym przez szorstkiego ojca często uciekał w świat książek. W listopadzie 1809 rozpoczął studia na Uniwersytecie w Edynburgu. Choć w zamierzeniach ojca miał zostać pastorem, Carlyle zdecydował się na bycie nauczycielem. Od 1814r wykładał matematykę na Akademii w Annan. W 1834r zamieszkał w Londynie, gdzie skupił się na pisaniu oraz zaczął tworzyć własne koncepcje filozoficzne i historiozoficzne.

 

W swoich rozważaniach skupiał się na dwóch warstwach społecznych – arystokracji i klasie robotniczej. Pierwszej zarzucał obojętność wobec wszystkiego poza ich „przypudrowanymi noskami” oraz ekstrawagancki styl życia, drugim mierność intelektualną i egzystencję wypełnioną prostackimi uciechami. Jako świadek rewolucji przemysłowej uporczywie krytykował industrializm, propagując niematerialistyczny pogląd na świat. Opowiadał się za reformami społecznymi i organizacją pracy. Sensem życia każdego człowieka powinna być ewangelia wypełniania swego obowiązku, bowiem człowiek „nie żyje po to, aby wątpić i wdawać się w dysputy, ale by wierzyć” i twórczo realizować się jako jednostka. Wraz z tym rozwojem następuje potwierdzenie głównej zasady wszelkiego życia – nierówności. Podstawowym prawem rządzącym naturą jest siła wyrażająca się w przyrodzie i dziejach ludzkich jako wieczna walka. W tej walce o byt panuje ciągła waloryzacja. Narody dzielą się na lepsze i gorsze, twórcze i upośledzone, podobnie jak jednostki ludzkie, a wszystko to zgodne jest z boskim zamysłem. Z tego względu Thomas Carlyle był zdecydowanym przeciwnikiem idei egalitarnych i liberalnych uważając równość oraz powszechne braterstwo wszystkich istot ludzkich za sprzeczny z przyrodzonymi prawami, a więc szkodliwy twór utopistów. Odrzucał powszechne prawo do głosowania, czy jakiekolwiek inne formy uczestniczenia szarych mas w sprawowaniu władzy, zrównując rządy liberalne z anarchią. W społeczeństwie i państwie ci tylko rządzić powinni, którzy czują w sobie przemożny pęd do władzy. „Znajdźcie w kraju pewnym najzdolniejszego z istniejących w nim ludzi, podnieście go do miejsca najwyższego, a będzie to najlepszy możliwy rząd dla tego kraju”.

 

Podstawowym tematem myśli Carlyle'a jest zatem jednostka wybitna - heros, górujący nad bezimiennym tłumem siłą aktywności życiowej, przede wszystkim moralnej. Bohater reprezentuje sobą wszystko, co wynosi człowieka ponad marazm, szarzyznę codziennego istnienia i banalność pospolitego tłumu tworząc wyższą wartość. Jest ucieleśnieniem ludzkich pragnień i namiętności. Stanowi streszczenie wszystkich różnorodnych form bohaterstwa, a jego oddziaływanie na wyobraźnię nakazuje tłumom poddać się jego woli, by nimi rządził, dostarczał nauki i głosił, co czynić należy każdego dnia i w każdej godzinie. Wyczekiwany przez szare masy, zsyłany przez Opatrzność, by móc tworzyć historię. Historię będącą właśnie według Carlyle'a sumą aktywności wielkich jednostek – biografią bohaterów. Każda epoka skazana jest na niechybną zagładę jeżeli nie zjawi się taki heros, człowiek na tyle dobry, szlachetny i mądry, aby dostrzegł czego mianowicie dana epoka potrzebuje oraz na tyle mężny, aby potrafił poprowadzić do celu. Epoki zwątpienia i pospolitości, staczające się ku ruinie ostatecznej przypominają „martwe drzewa, oczekujące błyskawicy z niebios, która by je zapaliła”. Heros może i musi walczyć z naporem generowanych przez motłoch treści, w heroistycznym języku określanych jako potwory, jednocześnie go broniąc i opiekując się nim. Zachowuje przy tym jednak dystans, jako jednostka niepospolita świadoma swojej wyjątkowości manifestując wyniosłą, pełną godności rezerwę i dążąc do całkowitej niezależności wobec mas. Nie liczy się z nią, śmiało ucieka się do przemocy, gdy zajdzie taka potrzeba. Dzieje powszechne bowiem toczą się na płaszczyźnie wyższej niż ta, która jest właściwym terenem dla prywatnej moralności, prywatnych przekonań, czy sumienia jednostki. Wielki człowiek musi niejedną rzecz zburzyć i niejeden niewinny kwiat zdeptać na swej drodze, by wypełnić swe apostolstwo. Jego wola jest bowiem wolą Stwórcy, dlatego głuchy jest na zarzuty pogwałcenia zasad moralnych, które go nie dotyczą.

 

„Wiek nasz, dla przyczyn, które warto będzie kiedyś zbadać, przeczy, że tak powiem, istnieniu wielkich ludzi, przeczy pożytkowi istnienia. Wskażcie naszym krytykom jakiegoś wielkiego człowieka – takiego na przykład Lutra – wnet przystąpią oni do tego, co nazywają „wytłumaczeniem”; nie oddadzą mu czci, lecz wymierzą go, aby wykryć – jest to pewien rodzaj małego człowieka! On był „tworem czasu”, powiadają, czas go wezwał; epoka zrobiła wszystko, on zaś nic – czego my sami, mali krytycy, też nie moglibyśmy zrobić! Jest to pożałowania godne. Czas go wezwał! Niestety, znamy epoki, które wielkim głosem wzywały swego wielkiego człowieka, a znaleźć go nie mogły, bo go nie było, bo go Opatrzność nie zesłała, i epoka, wzywając go z całej siły, musiała runąć w chaos i gruzy, albowiem ten wzywany przyjść nie chciał”

 

    junior

 

 

 

 

Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI