Kontrelity przyszłości

Sytuacja w jakiej znajduje się nasz naród nie wskazuje na to, by rok 2012 przyniósł jakiekolwiek zmiany na lepsze. Wręcz przeciwnie. „Polski” rząd w swych poczynaniach nieustępliwie prowadzi nasz kraj ku zniknięciu z kart historii. Spoglądając wstecz na naszą historię, odczuwamy wstyd, widząc, jak żyjemy dzisiaj.

Olbrzymie bezrobocie, wyprzedaż majątku narodowego, ciągły wzrost podatków i kosztów życia, a przede wszystkim podzielone społeczeństwo skaczące sobie nawzajem do gardeł ku uciesze naszych wrogów. Z tęsknotą wyczekujemy dnia, gdy Polska znów odzyska należyte jej miejsce na mapie geopolitycznej świata. Nie nastąpi to jednak nigdy poprzez wznoszenie romantycznych haseł, czy zamawiania mszy u kleru we wszelakich intencjach. Nam potrzeba oddanych wojowników idei. Czynnych patriotów, u których sprawy narodu stoją zawsze na pierwszym miejscu.

 

Jesteśmy ostatnimi obrońcami słowiańskiej krwi. Naszym przeznaczeniem jest życie i śmierć dla narodu. Dlatego podążając za głosem naszych przodków, stajemy dziś naprzeciw tych, którzy łakną jego zguby. Nowy rok przynosi nowe nadzieje. Czas jednak, by słowa przerodziły się w czyn. Ci, którzy nigdy nie zawiedli, w najcięższych chwilach zachowali zimną krew, których postawa odzwierciedla cechy prawdziwego nacjonalisty muszą się wykazać szczególnym poświęceniem. To w ich rękach spoczywa nasza przyszłość. Oni będą stanowić o jakości i sukcesie naszego ruchu. Lud pozbawiony ideałów, wiary, wzniosłych uczuć jest na prostej drodze do upadku. Polskie społeczeństwo pogrążone w szaleńczej konsumpcji, goniące za dobrami materialnymi ku temu właśnie zmierza. Dlatego to my – nowe pokolenie – musimy swym heroizmem uzdrowić świadomość pozostałych obywateli. Uwolnić ich od zgnilizny zachodu i wskazać drogę ku panhumanizmowi.

 

Często jednak słyszę głosy zrezygnowania. Bierność i obojętność większości naszych rodaków wobec zagrożeń dla kraju staje się dla wielu powodem zaniechania dalszej walki. Uważają, że z tak pogrążonym we wspakulturze społeczeństwie nie można już myśleć o wolności. Bynajmniej, nie da się odnieść zwycięstwa, gdy brak woli ku niemu. Rzecz w tym, że to nie większość prowadzi naród przez historię, lecz zawsze mniejszość. O istocie charakteru każdego narodu decyduje najzdrowsza jego tkanka – elita. Jednostki wartościowo najszlachetniejsze, zajmujące najwyższe pozycje w schierarchizowanym społeczeństwie na drodze selekcji, których walory intelektualne, moc kulturotwórcza elektryzują i wzmagają do działania szare masy. Wyłonienie spośród nas takowych elit stanowi gwarancję naszego zwycięstwa.

 

Gdy będziemy nieustannie głosić swoje racje, dzień w dzień, podczas setek przemówień,  gdy nieugiętość i fanatyzm wypełni każdą chwilę naszego życia, to prędzej, czy później odegrają one rolę magnesu. Stopniowo, jeden po drugim, przyciągać będą nowych zwolenników, wyrywając ich ze szponów wspakultury. Po czym nadejdzie wreszcie moment, gdy ta mniejszość, do tej pory tak wyśmiewana, stanie naprzeciw większości zyskując siłę zdolną porywać tłumy. Ta silna mniejszość pociągnie za sobą pozostałych tworząc historię.

 

SŁAWA ZWYCIĘSTWU !

 

 

junior





Translate

   

   

Polecamy

 

 

 

więcej w dziale

LINKI

Visitor counter, Heat Map, Conversion tracking, Search Rank